Trochę mojej historii…

__Historia__
Od kiedy pamiętam… od zawsze byłem chłopakiem :) i tu mogę się uśmiechnąć, bo to było zabawne jak zawsze mówiłem, że jestem chłopcem, jak miałem 4,5,6,7… lat. Zawsze bawiłem się samochodami, a jak już mi się zdarzyło bawić w ‚dom’ z koleżankami, to zawsze byłem tatą :) albo synkiem :) Marzyłem o męskich zawodach… nadal marzę… mogę tylko pomarzyć… Wtedy twierdziłem, że kiedyś będę chłopcem! Rodzice, rodzina i znajomi nie próbowali na siłę mnie przekonywać, że to nie prawda, myślę, że sądzili iż mi przejdzie (a może nie doceniam ich… może wiedzieli dobrze co to jest transseksualizm? tylko nie chcieli tego nigdy przyjąć do wiadomości… chcieli dziewczynkę…).
Najgorszą sprawą zawsze było i bywa nadal (choć teraz już nie tak często, a mam nadzieję, że w dorosłym życiu będzie jeszcze rzedziej) ubranie. Tak, to było straszne, jak dostałem np. w prezencie jakieś „babskie” ciuchy! No ale czasem się tak ubierałem, by nie robić innym przykrości. A I Komunia Święta i biały tydzień… no co tu dużo mówić, to był koszmar! Nie chcę widzieć żadnych swoich zdjęć z tego wydarzenia. Niektórzy czekali na ten dzień z utęsknieniem, ja ze strachem, z płaczem i nawet te pieniądze, które dostałem mi nie poprawiły humoru, wolałbym nawet oddać tyle kasy, by nigdy tego nie przeżywać… Jak dobrze, że mam to już za sobą i większość takich sytuacji, że musiałbym się jakoś odświętnie ubrać. Choć tak do końca nigdy nie ma się tego ‚za sobą’. Zdarzają się przecież sytuacje, że trzeba się ‚ładnie’ ubrać… Staram się zawsze ubrać jakoś ‚pośrednio’ no ale przecież w garniturze iść nie mogę… Na codzień nie jest tak źle, mogę się ubrać jak chcę… ale czy do końca? Też nie… dlatego ubieram się chyba dziwnie… A innym się pewnie wydaje, że nie umiem się ubrać czy coś podobnego… To jest przykre, ale ja po prostu nie założę obcisłej bluzeczki czy czegoś w tym rodzaju, że o spódnicach, sukienkach nie wspomnę! To jest najgorsze, każdy lubi się fajnie ubrać… A ja… ja nie mogę się tak naprawdę nigdy ubrać tak, jakbym chciał…
__Teraźniejszość__
O ubraniu piszę wyżej, mam z tym problemy, nie cierpię robić zakupów! A gdybym te 9 lat temu miał internet i znalazłbym tekst o transseksualnych dzieciach ze strony: http://transseksualizm.republika.pl/ to bym wiedział, że w ‚nadzwyczajnych’ okolicznościach można uprosić księdza by dziecko mogło przyjąć I Komunię w stroju dla przeciwnej płci, to bym się w sukience nie dał zaciągnąć ;)
Co myśli o mnie rodzina, przyjaciele, inni? Hm…
– Rodzina: może się domyślają… ale nie chcą przyjąć do wiadomości tego kim jestem… tak myślę. Raz ktoś zapytał mnie (tak żartem) kim jestem. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą: „Nie wiem”. Innym razem ktoś powiedział coś w rodzaju: „Jesteś jaka jesteś, ale dobrze, że jesteś, trochę chłopak, ale przynajmniej dwa w jednym”. I było mi miło :) na prawdę.
– Przyjaciele: wielu ich nie ma… i chyba nie całkiem tacy prawdziwi przyjaciele to są… No ale mniej-więcej wiedzą i całkiem tego do wiadomości nie przyjmują… Chcą przyjaciółkę i tyle. Nie rozumieją, że jako przyjaciel wcale nie jestem inny… szkoda.
– Inni: nic nie wiedzą, nic nie rozumieją… potrafią tylko obgadywać i dogadywać…
__Przyszłość__
Nie wiem co przyniesie przyszłość… Nie wiem nawet czego chcieć, bo większość marzeń itak się nie spełni… Na pewno chcę przyjaciela… Tylko jednego, ale prawdziwego… I chciałbym jeszcze tak nieśmiało żeby mój los tak się ułożył bym był szczęśliwy kiedyś… Niestety przyszłość widzę samotną… Ale może sobie poradzę… oby, bo nie chcę myśleć co się stanie jeśli nie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.