Koleżanka

Tak sobie koleżanka dziś na jakiejś lekcji do mnie gadała…
Ona: – „Weź się ubierz w jakąś spódnicę, jakąś taką fajną bluzkę… malowałaś się kiedyś? Fajnie byś pewnie wyglądała, weź się umaluj…”
Ja: – (nic, tylko patrzę na nią lekko w szoku ;) z miną mówiącą: „Dobrze się czujesz? Chyba nie…”)
Ona: – „Byś fajnie wyglądała.” /nie sądzę, że mówiła to poważnie z tym fajnym wyglądem ;)
Ja: – „Tak, oczywiście..”
Ona: – „No czemu nie…?”
Ja: – (już bym prawie powiedział jej: „Bo jestem facetem!” ale udało mi się powstrzymać, choć gdybym miał więcej czasu to może bym jej jakoś dał do zrozumienia…) a odpowiedziałem: „Chybaś chora, już lecę się przebrać…” i chciało mi się śmiać, nie bardzo wiedziałem co odpowiedzieć.
A skoro już mowa o ubiorze, to muszę kupić sobie spodnie :( co jawi się mi jako straszny koszmar, bo nie tak łatwo kupić sobie odpowiednie spodnie, a jak jeszcze sprzedający zaczyna się wtrącać i dobierać mi spodnie, to szlak mnie trafia! A jak już czasem uda mi się wybrać te odpowiednie i on (lub ona) tak dziwnie na mnie patrzy…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.