Relacje z ludźmi cd. …

No więc znalazł się następny… „internetowy wielbiciel” ;) To oczywiście ‚znajomy’ od dawna, wtedy jeszcze nie odrzucałem każdego zagadującego mnie na Gadu-Gadu chłopaka. No to tak sobie gadaliśmy czasem, sms-owaliśmy. I jak każdy teraz chce moje zdjęcie…
Teraz nie poznaję chłopaków nawet przez internet, myślę, że to nie ma sensu, oni tylko chcieliby się spotykać, szukają sobie dziewczyny… A po co ja mam im wysyłać swoje zdjęcie? Myślą, że jak mam 17 lat, to wyglądam niewiadomo jak, a ja wyglądam jak dziecko i do tego niecałkiem dziewczyna… Nie no, tak sobie patrząc w lustro, to uważam, że byłbym przystojnym chłopakiem ;) fryzurka też całkiem całkiem :> a jako dziewczyna… no cóż… to zależy od gustu, ale chodzi też o osobowość i zachowanie, nie zachowuję się jak dziewczyna.
Wogóle mało przebywam z ludźmi, wolę nie poznawać ludzi, bo… bo NIE SĄ MI POTRZEBNI! Nie… oczywiście to nie prawda, choć staram się tak myśleć… Nie lubię poznawać ludzi (mówię tu w szczególności o chłopakach i mężczyznach) po co mają się zawieść… nie takiej dziewczyny się spodziewają… Nie… może to raczej ja nie chcę się zawieść… nie chcę odrzzucenia po raz kolejny… nie chcę cierpieć. Choć wiem, jak ludzie na mnie reagują, przyzwyczaiłem się, to jednak nie oznacza, że się z tym pogodziłem…
Podsumowując: to takie błędne koło: nie zawieram znajomości, bo nie chcę się zawieść, nie mam przyjaciół, bo nie zawieram znajomości… Czy tak będzie zawsze…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.