Wygląd :)))

Tak sobie niespodziewanie spojrzałem dziś w lustro… i wpatrywałem się w siebie przez jakieś dobre 5-10 minut… Uznałem, że gdybym był chłopakiem to byłbym w tym momencie na prawdę przystojnym facetem :> nie wiem… może to padanie światła, może moje samopoczucie, ale uznałem, że jestem przystojny :> No nie mam tu na myśli figury (cóż… trzeba przyznać – kilka kilo za dużo), ale twarz. Strasznie fajnie się poczułem i mogłem przynajmniej sobie powyobrażać jak fajnie być przystojnym facetem :)
Gdybym tylko jeszcze nie musiał się garbić… to chyba oczywiste, że się garbię, bo wolę być płaski z przodu niż z tyłu ;) nic nie dają upominania typu: „Nie garb się”.
Z dzieciństwa pamiętam 2 sprawy związane z wyglądem. Po pierwsze, z przyjemnością przyznam, że jestem podobny raczej do ojca i często mówili na mnie: „Mały (i tu imię mojego taty)” i to mi się nawet podobało, co chyba nie dziwi :> Po drugie, koniecznie chciałem dorównać kuzynowi. Któregoś razu jak się dowiedziałem ile waży, to się wściekłem, że ja ważę mniej, tłumaczyli mi, że to chłopiec i dlatego tyle waży, ale rzecz jasna, to mnie tylko motywowało ;) i w końcu mu dorówałem ;) Eh… czasem takie wspomnienia bywają zabawne :)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.