:/

No i proszę… Po raz kolejny okazuje się, że nie tak łatwo jest żyć będąc mną…
Szykują się połowinki… Oczywiście nie idę, bo trzeba się odpowiednio ubrać… Kurcze to jest bez sensu… Już sobie wyobrażam co teraz o mnie niektórzy myślą… „Niezgrywa się z klasą; nie próbuje nawet żeby coś zaplanowane przez klasę wyszło; z nią tak zawsze; bla bla bla, bla bla bla, nic jej się nie podoba…” o kur**! ciekawe czy im by się podobało być w mojej skórze chociaż jeden dzień!!!
W sumie to sam nie rozumiem dlaczego po prostu się w spódnicę czy tam sukienkę nie ubiorę, po prostu tego nie zrobię! koniec i kropka! Nie mogę tego zrobić, na samą myśl wracają koszmary dzieciństwa i jestem gotów tu i teraz prędziej się rozpłakać niż ubrać w coś co nie jest spodniami.
Czuję się jak jakiś kryminalista… nie może żyć normalnie, żadnych kontaktów z ludźmi (bo i ludzie niechętnie dążą do jakichkolwiek kontaktów), musi się jakby ukrywać…
Co to za życie wogóle ma być…
Odbiegając od tematu… wiele osób pewnie mi współczuje, bo nie jestem… ładna :D Tak jakby mi to przeszkadzało! Phi, nie czuję sie kobietą by być ładną! Tak czuję, że tak sobie myślą o mnie z lekkim żalem niektórzy, podczas gdy ja z tego to się akurat cieszę (że mam ‚bary’ jak facet, że chodzę jak facet, no i rzecz jasna, że pasują do mnie męskie perfumy ;) ). Zamiast żałować mnie z tego powodu mogliby pożałować z innego… no ale mniejsza z tym, bo ogromna większość jednak…
no właśnie, co jednak?
nie umiem znaleźć odpowiedniego słowa…
Ogromna większość chyba jednak uważa mnie za „coś gorszego”…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.