Dojrzałość

Wiele razy spotkałem się ze stwierdzeniem, że ja jestem dojrzały ponad swój wiek it.d. Być może coś w tym jest. W pewnym sensie tak, może dlatego, że zawsze byłem „spragniony wiedzy”, gdy czagoś nie rozumiałem to nie mogłem spocząć dopuki tego nie zrozumiałem, bo przecież jak to ja mam czegoś nie rozumieć?! Może dlatego, że jestem inteligentny (eh ta skromność ;) ). Może dlatego że dużo myślę… nie wiem… Tak do końca nie wiem też czy to jest słuszne stwierdzenie, że jestem dojrzały… Bo tak do końca to w cale tak nie jest… Wydaje mi się, że w głębi duszy jestem trochę dzieckiem (może więcej niż trochę). Chętnie połaziłbym po budowach (jak jak kochałem zabawy w budowach albo we wrakach samochodów :) a tu w mojej okolicy było kilka takich miejsc); lubię sobie wyobrażać że jestem kimś innym (tylko, że tu nie jestem do końca pewien czy to nazwać zabawą… może nie mogę zaakceptować siebie, więc wyobrażam sobie, że nie jestem sobą). Może nie dorosłem, bo… bo nie mogłem dorosnąć prawidłowo – tak jakbym tego chciał… Może nie dorosłem, bo nie mogłem być nigdy małym chłopcem i tego etapu życia mi brakuje więc staram się przeżyć ten etap dopiero teraz… Może nie dorosłem, bo nie chciałem nigdy wyrosnąć na dziewczynę, na kobietę… Może dorosnę kiedy będę wiedział, że mogę wyrosnąć na mężczyznę… a jeśli to się nie stanie? Czy nie dorosnę nigdy? . . . . . . . . . . .

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.