Piszę…

Wczoraj zacząłem wreszcie pisać książkę, której pierwsze zdanie wryło mi się w głowę już w wakacje… I kiedy zacząłem pisać było zupełnie inaczej niż się spodziewałem… myślałem że po kilku zdaniach nie będę wiedział co pisać… było inaczej, pisałem i pisałem bez przerwy… aż zrobiło się późno… nie umiałem się oderwać… A dziś dokończyłem rozdział. Tak więc mam już pierwszy rozdział i dobrze się czuję :) musiałem to zrobić, bo ta „niby książka”, ale MOJA KSIĄŻKA nie dawała mi spokoju. Żadna rewelacja i już dostrzegam błędy… ale cóż, nie jestem zawodowcem i cieszę się z tego co napisałem :)
Heh… jednak nie mam tyle odwagi by dać to komukolwiek i kiedykolwiek do przeczytania… jednak chcę ją napisać… i mieć przynajmniej dla siebie :)
Własnie sobie uświadomiłem, że nie wymyśliłem jeszcze tytułu… cóż… jak wymyślę, to dam znać ;)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.