Wyjeżdżam…

Jutro wyjeżdżam… nie wiem czy to dobrze czy źle… ale chyba dobrze jak na trochę zmienię otoczenie i odpocznę… choć od siebie nie odpocznę… Może nawet się będę trochę nudzić… na pewno będę :/ i przez ponad tydzień nie będę w internecie! Koszmar! Nie żabym wyjeżdżał na jakiś ‚koniec świata’… wręcz przeciwnie, jedę w bardzo cywilizowane miejsce :) nawet bardziej cywilizowane niż to gdzie mieszkam, ale… choć kafejek jest tam chyba sporo, to jednak nawet jak do jakiejś zawitam, to na bloga nie zajrzę, bo będę pewnie z mamą, a przecież nie zacznę se z mamą blogów czytać ;) A najbardziej boli mnie to, że jadę tam a mimo to nie mam żadnych szans na poznanie kogoś z Was :(((
Jedyne co jest super w tym wyjeździe, to obiad w McDonald’sie :) very się cieszę na tą chwilę :P
Wiadomo, mama się pakuje od rana… ja oczywiście zrobię to w 5 minut ;) nigdy pakowanie nie zajmowało mi dużo czasu, po prostu się bierze i wszystko wkłada jak leci ;) Ja nie wiem, czy wszystkie dziewczyny się tak długo pakują?
W razie doła dodam notkę sms-em ;)
Nie lubię tylko uczucia, że w internecie coś się dzieje, a ja nie wiem co… cóż, przynajmniej będę miał co robić ja wrócę: przeczytać nowe notki na blogach, odwiedzić kilka stron (jak nie kilkadziesiąt, jest tego trochę, tego co odwiedzam regularnie). Tylko proszę tu nie rozrabiać zabardzo bezemnie ;)
Kiedy wracam? Nie wiem. W każdym razie w przeciągu dwóch tygodni, bo ferie niestety są tak skandalicznie krótkie ;)
Więc tym czasem żegnam i ‚do przeczytania’ :)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.