Radość z życia i inne takie…

Nie jest tak, że jestem ciągle nieszczęśliwy, są momenty, że jestem szczęśliwy, ale…
Ale nie zależy mi na życiu… jak może mi zależeć kiedy jestem w takiej sytuacji, że cokolwiek zrobię itak nie będzie w 100% dobrze… Zastanawiam się często dlaczego ludzie, którzy mają przyjaciół, są szczęśliwi, młodzi, pełni planów i marzeń umierają? A ja żyję nadal… Czy to nie jest niesprawiedliwe?
Wcale nie chcę powiedzieć przez to, że nie chcę żyć… tylko po prostu nie robi mi większej różnicy żyć czy też nie…
Ale z drugiej strony myślę sobie, że jeszcze życie może okazać się kiedyś takie fajne… Czasem tak jest, że myślę sobie, że nic nie ma sensu i nie warto żyć, ale czasem myślę, że jeszcze wszystko będzie dobrze i będzie fajnie… Choć myśląc tak realnie to jakoś nie wiem co mogłoby być fajne…
Nie wiem, po prostu nie wiem co robić…
Po prostu teraz czuję, że jestem w sytuacji bez wyjścia… Choć to zawsze ja powtarzam wszystkim, że wszystko będzie dobrze, że mają się nie przejmować, że jakoś to będzie, to teraz sam w to nie wierzę… nie wiem co mam robić i nie wiem co mogłoby być dobrze…
Nic nie jest dobrze i nigdy nie będzie…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.