17 marca 2004r.

Gadam dziś z mamą i żartuję sobie że coś wcale nie było tak jak mama mówi, na co mama: „No chło… dziewczyno… a z resztą… chłopie… itak wyglądasz jak chłopak…” :)))
Oglądałem „Pasję”. No więc jakoś specjalnie mną nie wstrząsnęło, ale to chyba dlatego, że wiedziałem czego powinienem się spodziewać no i słyszałem fragment książki (fragment o biczowaniu), a ja zawsze byłem zdania, że książki są gorsze od filmów, bo patrząc na coś nie zawsze wiemy tak na prawdę na co patrzymy, a w książce mamy to opisane, tak było i tym razem.
Szczególnie rzucił mi się w oczy wątek: jakie to musi być straszne dla matki patrzeć na śmierć swojego dziecka.
Cóż, każdy do tego filmu podchodzi chyba indywidualnie… Żałuję tylko, że nie oglądałem go sam, bo wtedy bardziej bym to chyba przeżył.
Najbardziej smutno to chyba mi się zrobiło po słowach Jezusa: „To jest moje przykazanie… abyście się wzajemnie miłowali, tak jak ja was umiłowałem.” …niestety, ale nie wszyscy ludzie się do tego stosują…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.