O poranku…

tak, to miała być notka napisana o poranku… jednak z poranka zrobiło się popołudnie… jakoś tak dzień mi zleciał, ale dobrze, może być już noc, bo chciałbym mieć taki sen jak dziś… (TU sen nr 2) a może nie tylko sen… Chciałbym żeby tak było… ona wiedziała o mnie, a mimo to nie odsunęła się… mieliśmy być razem…
Ale co ja kurczę teraz takie sny mam często, co? ;)
Zaczęły się wakacje :) no i super! Wolność! Podróże! Kocham wakacje!
I całe szczęście, że się zaczęły… nie będę musiał oglądać niektórych ludzi… strasznie mnie wkurzyło parę osób ostatnio… a myślałem, że ta klasa jest chociaż „w miarę”… nie no, właściwie jest „w miarę”, ale raczej gorszą niż lepszą… Ja nierozumiem ludzi… Ktoś się męczy i stara na 2… ktoś inny mógłby mieć 3 ale mu się nie chce, a potem ma pretensje, że jakaśtam osoba też ma 2 a umie mniej… ale nie docierają słowa: „trzeba się było postarać na lepszą”, nie oczywiście, lepiej by było gdyby tamta osoba miała 1… Już nie wiem z czego to wynika… zamiast patrzeć na siebie, żeby być jaknajlepszym, to lepiej innego spychać żeby był gorszy… Ja rozumiem, że mogę mieć pretensje do siebie, że mam za niską ocenę, ale nigdy nie do kogoś, że ma za wysoką! Toż to paranoja jakaś! To już nie zazdrość, a nie wiem co… Ale zazdrość też widać… no bo przecież ja mam lepszą ocenę… i to z przedmiotu z którego może nie jestem najlepszy, ale się staram i daję z siebie naprawdę wszystko! Ale nie… inni tego nie widzą… cóż, ja mam to gdzieś, ważne, że nauczyciel widzi! Inni widzą tylko, że oni mogliby być lepsi… ale nie wykazują nawet minimum zaangażowania. Mi to wisi, bo pare głupich osób w ten sposób nie popsuje mi chumoru, ale szkoda mi tylko tych, którzy się przejmują…
Kupiłem sobie koszulkę z TIR-em :) (ciekawe rzeczy można znaleźć w sklepach z odzieżą używaną… lubię takie sklepy, no i mam już wprawę w wybieraniu nowych albo prawia nowych ciuchów ;) to da się poznać po metkach – ta koszulka była nowa).
Muszę kupić sobie buty… (nawet kilka rodzajów by się przydało) może jakieś letnie na początek? Tylko nie wiem jakie, bo klapek nie lubię, sandałów też raczej nie. Tak rozważałem sobie na głos, a mama do mnie: „Kup sobie sandały. Przecież są takie różne męskie jak chcesz” …zatkało mnie troszkę :) no takie podejście, to ja rozumiem :)
Jedna znajoma do mnie: „Ale ładnie się obcięłaś! Bardzo ładnie.” (szybka jak nie ma co… od dawna się tak obcinam ;))
Druga znajoma do mnie: „No ja cię nie poznałam! Ja myślałam, że to chłopak jakiś! Ale teraz taka moda na te różne fryzury.” :) (fajnie, fajnie… kto wie, może obcy ludzie mijający mnie też tak myślą)
Fotograf (bo złożyłem wniosek o dowód osobisty, więc musiałem mieć zdjęcia) najpierw zwrócił się do mnie jak do dziewczyny, ale za chwilę się zawahał, więc zapytał :) no więc mu odpowiedziałem, że „-a” (a tak sobie pomyślałem, że chciałbym móc mu powiedzieć, że bez „-a”…). No więc stwierdził, że dziwnie się ubieram :D (eee tam zaraz dziwnie, byłem ubrany w nawet normalną koszulę ;)), ale fajny facet, od razu go polubiłem :) przynajmniej szczerze zapytał i stwierdził :) No ale możecie sobie wyobrazić na podstawie powyższego, że nie takie złe to moje zdjęcie do dowodu :) przynajmniej wyglądam na nim w miarę jak ja :) Tak się tylko zastanawiam czy może jednak zmienię dowód wcześniej niż za 10 lat…
To chyba wszystko co mi dziś na sercu leżało :)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.