Wakacje

No właśnie, nie kujon tylko zdolny :P no co ja poradzę, że taki zdolny jestem ;) Nie, ale na poważnie, to chyba szybko się uczę i nieźle mi to idzie, jednak nie zmiania to faktu, że nielubię się uczyć. Moja recepta jest taka: „nauka tylko w wolnych chwilach”, co oznacza, że najpierw internet (fora, blogi, poczta, Allegro), potem telewizja i znajomi, a na końcu nauka. Po prostu nie potrafiłbym się skupić na nauce gdybym wcześniej nie znudził się przyjemnościami :) zawsze tak było i jak widać nienajgorzej mi to wychodzi (choć czasem trzeba posiedzieć do 1:00 w nocy, ale to mniej ważne).
Jestem po ustnych :) Zdałem! :) Polski na 65%, niemiecki na 95%. Polski to był koszmar (uczyłem się 2 dni :P ale wcześniej jakieś 4 dni temat pisałem), a niemiecki to już ok (uczyłem się całe pół godziny :P ). W sumie chciałbym tą maturę zdać (żeby nie wracać już do tej szkoły), ale nie zależy mi na super dobrych wynikach, co by mi potem nie mówili: „Takie dobre wyniki, a ty na studia nie chcesz iść”. Także nie obrażę się na niskie wyniki.
W trakcie tych matur czułem się jakoś tak dziwnie:
– klasa jakby bardziej zgrana, wszyscy życzą sobie powodzenia, sms-ują ze sobą. Ale też każdy każdego obgaduje (bo jakże by inaczej… ja się nie dziwię czemu nie mam z innymi wspólnych tematów – bo ja nie obgaduję ludzi, jak mi coś nie pasi u kogoś to ponieważ nie mam odwagi mu tego powiedzieć, to zachowuję to dla siebie),
– nauczyciele chodzą koło nas, każdy pyta jak poszło, co i jak i wogóle, rozmawiamy jak z kolegami, śmiejemy się, fajnie.
A ta cała matura? Nic nadzwyczajnego :) i o to było takie wielkie ‚halo’? Że poszedłem wyklepałem polski, następnie poszedłem i pogadałem po niemiecku i tyle? Toż zawsze mówiłem, że matura to nic takiego :)
To moje ubranie na maturę też nie jest takie złe. Całkiem proste i takie ‚bezpłciowe’ :))) Jak to dobrze dla ts mieć znajomego krawca :P taki znajomy to skarb, bo do obcego iść i wymyślać tak z ciuchami to siara ;)
Jako że teraz to już dla mnie prawdziwe wakacje (matura pisemna to jak sprawdzian, na który nawet uczyć się nie trzeba), to już sobie planuję co będę robić w wolnym czasie. A dużo mam w planach :) Może coś na poprawę kondycji (jak już mi się znudzi wszystko inne to pójdę na rower albo może nawet pobiegać). Na pewno będę spać, oglądać tv, wrócę do pisania mojej książki, wrócę do moich zainteresowań (niedługo napiszę o nich więcej), zrobię porządek zarówno w pokoju jak i na kompie (w spisach: filmów, płyt, książek Kinga, ekranizacji powieści Kinga, bo już sam się gubię co mam i na jakim nośniku ;) ), a przede wszystkim będę CZYTAĆ! Mam do przeczytania 9,5 książki, z tym, że to nie jakieś cieniutkie (wśród nich jest „Bastion” a to ma przeca 1336 stron). A poza tym trzeba zacząć przeglądać ogłoszenia o pracy, co by się zorientować czy jest po co wogóle z wakacji do Polski wracać… ale nie teraz, teraz trochę wolnego :)
[[[
Dziś TVP2 – godz. 00:40 „Byłem kobietą”

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.