‚Tylko wariat twierdzi, że jest normalny’

Dostałem ten telefon… no… jest on bardzo fajny :> Szczegół, że czuję się przy nim głupi ;) no jeszcze się ciut połapać nie mogę (jakieś foldery, podfoldery…). Do zdjęcia też – pół godziny go ustawiam, bo nie wiem jak lepiej ;) I jak tak popatrzyłem na ceny słuchawek, to się okazało, że w cale go tak tanio nie kupiłem :P ale to przynajmniej oznacza, że jest w porządku, a słuchawki jak się postaram, to też znajdę taniej. Ale jakie filmiki w tym tel. były… hehehe… także doszedłem do wniosku, że najbardziej zboczeni są heteroseksualni mężczyźni ;) nie no, zaraz ktoś powie, że stereotypy (tak – w sumie kobieta też mogła to sobie naściągać, bo lesbijki też tam były, ale nie sądzę, no a gej z pewnością nie, bo gejów tam nie było). Nie no, śmieję się – pooglądałem i wykasowałem :)
Ale ja do prawdy nie rozumiem takich kolesiów, którzy gejów by najchętniej pozabijali, a (dla przykładu) oglądają takie filmiki… kto tu jest bardziej zboczony? W czym oni są lepsi? Są „normalni”? I tu chciałbym nawiązać do tematu notki. Tylko wariat twierdzi, że jest normalny – to jest niezwykle mądre zdanie. Ja też używałem jeszcze nie tak dawno słowa „normalność”, ale wiem teraz, że ono jest nieodpowiednie.
A teraz o świętach: JA LUBIĘ ŚWIĘTA! A dlaczego mam nie lubić? No dobrze… tak na poważnie, to w cale ich tak bardzo nie kocham, ale staram się żeby mi wszyscy dookoła jeszcze bardziej nie obrzydzali tą swoją niechęcią ;)
Wystarczy, że kiedyś było inaczej… lepiej… 23.12 – pakowanie i to przyjemne zdenerwowanie w oczekiwaniu na podróż. 24.12 rano wyjazd (i tak zazwyczaj się wydłużało i z rana robiło się południe). Potem jazda przez pół Polski… szczególnie ciekawa gdy po drodze było coś do załatwienia – np. raz przez Swarzędz, bo rodzice chcieli obejrzeć meble (pamiętam ten sklep przy fabryce taki wielki… idziesz i idziesz i idziesz, a wszędzie tylko sypialnie najprzeróżniejsze :) bo akurat to oglądaliśmy). I kiedy się zciemniało podziwianie choinek w oknach mijanych miast… i w końcu znudzenie podróżą i czekanie na dojazd. I rodzina już czekająca z kolacją wigilijną. To było super. Zwłaszcza lubiłem jak się przedłużała jazda i czekali… może to to uczucie, że kto czeka takie miłe…
A teraz nie wyjeżdżam, nie planuję nic i jakoś tak… leci… zwyczajnie… nieświątecznie… nawet mi się dekorować okien lampkami nie chciało… nic mi się nie chce :/ życie obojętne… żadnych planów…
Sylwester w domu – i dobrze, tylko chyba chciałbym sam sobie w tym domu pobyć, a tu jak na złość rodzice też się nigdzie nie wybierają :/ Chyba bym się upił, bo mam na to nieprzepartą ochotę :/
Na zakończenie… tym, którzy nie lubią świąt życzę szybkiego ich przeminięcia ;) a reszcie życzę: *no wiadomo, że nie umiem składać życzeń, więc proszę sobie wstawić to czego każdy sobie życzy :P *
Edit(15:25): Na razie tylko fotki moich kolekcji zrobiłem (bo na forum potrzebuję): to + to

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.