‚Tajemnica Brokeback Mountain’


To zdjęcie jest piękne. Po prostu piękne. Jeśli można zakochać się w zdjęciu, to ja w tym zakochałem się od pierwszego wejrzenia ;) Takie właśnie lubię najbardziej! Nie jakieś wulgarne czy agresywne….
A teraz włączam film [do mojej wersji nie ma idealnych napisów, no ale jakoś to przeżyję ;) ]. Refleksje po obejrzeniu.
Edit: 7.02. – godź.02:26: – Miałem napisać co myślę… nawet obiecałem to komuś ;) …a ja nie wiem co powiedzieć. Po prostu nie wiem.
Podobał mi się. Oczywiście. Bardzo mi się podobał. Z resztą to, że mi się będzie podobał wiedziałem już po zobaczeniu tego zdjęcia ;) Ale nie potrafię chyba wyrażać myśli. Nawet tutaj. Tutaj ktoś ładnie o nim napisał (nie ma spojlerów, można czytać nawet jak ktoś nie oglądał). Tu też. Podsumuję jak ktoś gdzieś: coś w nim jest, a za razem czegoś mi brak (może innego zakończenia, ja wolę szczęśliwe).
Moim zdaniem… wszyscy „normalni” powinni się chwilę zastanowić zanim zaczną „tępić” homoseksualistów, bo „Love is the force of nature”, a „tępiąc” to mogą sami sobie nieświadomie zrobić krzywdę – mogą kiedyś spotkać na swojej drodze takiego ukrytego homoseksualistę, nawet zakochać się w nim i związać i… być do końca nie szczęśliwym w takim związku. Szkoda mi było żon głównych bohaterów (nie, właściwie żony Jacka w ogóle nie było mi szkoda, zwłaszcza po tym jak Ennis do niej zadzwonił, a ona w taki sposób mówiła o Jacku). To chora sytuacja nie móc żyć zgodnie ze sobą, a przez to krzywdzić, już nie mówię nawet, że siebie, ale również innych.
Ja też mam w rodzinie homoseksualistę (albo może bi, tego już nie wiem), daleka rodzina, taka, że prawie nie rodzina. też miał żonę i dziecko, rozwiódł się z nią i związał się z mężczyzną. Z resztą o to pokłócił się ze swoją bliską rodziną, bo chciał przyjechać do nich z tym mężczyzną. Oni się nie zgodzili, bo co ludzie powiedzą… Mieszka z nim (w Niemczech, bo to Niemiec jest) od ponad 15 lat (bo teraz to on ma już z 50 lat), ale są od tego czasu razem – widać można, więc nikt nie powie mi, że homo-związki są nietrwałe! On nie zrezygnował ze swojego przyjaciela. Wolał zerwać kontakty z rodziną. Dobrze zrobił. Boże, jak dobrze zrobił…
Jeszcze do filmu… Kiedy Ennis mówi, że wydaje się mu, że wszyscy patrzą na niego i wiedzą… tak czuje się każdy, kto jest „inny”… doskonale go rozumiałem, bo też się tak czuję… z resztą nie raz pisałem, że kiedy idę ulicą, czuję, że wszyscy się na mnie patrzą… że widzą jakiegoś dziwoląga…
Jak można przypuszczać u maniaka książkowego, notka zakończy się wyrażeniem nadziei, że uda mi się kiedyś zdobyć to opowiadanie (książkę?) i przeczytać, a nawet mieć na własność. Zwłaszcza, że już gdzieś przeczytałem, że ona jest lepsza niż film…
Ach… jeszcze link tak żeby się nie zgubił, bo fajny.
P.S.- Szkoda tylko, że nawet w tym przypadku znajdują się takie młoty, które potrafią skomentować: „Ciekawe kiedy zrobią film o miłości cowboja do jego rumaka” albo „To propaganda! Ale nie przekonacie mnie że homoseksualizm jest normalny!”
:/

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.