1000 'na Katoliku' ;)

Wstaję późno. Nim zjem śniadanie, sprawdzę pocztę, ubiorę się, coś obejrzę jest 16:00 i już mi się nic nie chce, więc wracam przed tv i tak do 24:00, a potem znowu net… Choć dziś skosiłem trawę w ogrodzie.
Bo poza tym uzależniam się od YouTube ;) (i deviantARTa w sumie też), wyszukuję różne dziwne rzeczy ;)
Ah, dzwonili ze szkoły… przyjmą na kierunek drugiego wyboru. Szkoda, że nie na ten pierwszego (nie ma naboru), ale trudno. A może to i nawet dobrze? Okaże się. (nadal na ten temat nie rozmawiam).
Nowe miejsce internetowe :> Tak się zastanawiam czy jak bym komentował to mam podpisać się adresem bloga… ale chyba lepiej nie. Pewnie i tak nie przeczyta wszystkich komentarzy, ale przezorny zawsze ubezpieczony, a po co ma sobie przypomnieć o takich zboczeńcach jak transi ;) Jak już zgodnie przyznaliśmy lepiej się nie wychylać za kadencji tego rządu :P bo lepiej dla transów nie będzie, a może być tylko gorzej.
Ale komentarze u niego, to niektóre są świetne :D np. z tego się wczoraj uśmiałem:
Jagiełło: psychiatria kliniczna podziela pańskie uwagi, zresztą istnieje wiele badań medycznych w tym temacie, homoseksualiści są zazwyczaj osobami nieszczęśliwymi, hedonistami, którzy krótko żyją, często kończą samobójstwem, niestety propaganda prounijna i tkwienie w tej manipulacji niestety nie pozwala pomóc tym osobom.
aga(w odpowiedzi na powyższe):tak, tak zgadza się takie właśnie były osiągnięcia psychiatrii klinicznej w czasach Jagiełły!!!
Oj, to miejsce może być jeszcze lepsze niż dyskusje na „Katoliku” :D
No właśnie… a skoro o tym mowa, trzeba uczcić to, że przedwczoraj (przedprzedwczoraj?) przekroczyłem 1000 postów na forum dyskusje.katolik.pl :) A to jak na razie moje ulubione miejsce sieciowe. Wiem, dziwny jestem ;) A może i nie. W końcu tam chyba większość niekatolików. Ale jak już są katolicy, to niepowtarzalni! ;) Ale wydaje mi się, że niektórzy tylko udają takich super-katolików i jaja se robią (prawda? to przecież nie może być prawda co tam niektórzy wypisują :D).
Ja lubię lekkie zdenerwowanie – co tym razem zastanę w odpowiedzi na moje argumenty na danym forum? Czy dziś czytając je się wkurwię czy padnę ze śmiechu? No kocham to :> Ale czy ja na prawdę muszę z każdym nawiedzonym (albo pajacem) wałkować te same tematy? :D Ale to nie ja zaczynam. Zazwyczaj nawet w porównaniu z innymi niewiele piszę. A i tak zawsze potem przychodzi admin (ten, który mnie chyba nie lubi ;) zupełnie nie rozumiem dlaczego :D), zamyka temat i mówi, że tematów o antykoncepcji/homoseksualiźmie/czystości przedmałżeńskiej/aborcji jest już za dużo ;)
Ale wiem już teraz, że dzięki Biblii (w sumie właśnie dlatego niezwykła książka – trzeba to przyznać) można udowodnić wszystko co się chce. Można z powodzeniem pokazać, że dany czyn grzechem jest, a zarazem, że ten sam czyn grzechem nie jest. I tak prawie ze wszystkim. Więc chyba pozostaje zaufać swojemu sumieniu. Tak ja uważam!
Ludzi-legend na forum mamy wiele, ale 'ziomek elektronik' jest nie do pobicia :D (tak, to ten, który stwierdził, że homoseksualiści, biseksualiści i transseksualiści są opętani!). Raz skomentował poszczególne części czyjejś wypowiedzi głównie stwierdzeniami „bzdura” lub „nieznajomość ewangelii”, na co:
pewien inteligentny użytkownik:
inny inteligentny użytkownik:powaliła mnie moc argumentów ziomka-elektronika
szczególnie argument 'bzdura' i argument 'nieznajomość ewangelii'
myślę, że po tak mocnych argumentach należałoby zamknąć temat

Przyznam, że też zaniemówiłem.
Wyobrażam sobie scenę, jak ziomek-elektronik siedzi z kumplem w pubie przy piwie a obok przy stoliku dwóch gości, z których jeden mówi do drugiego „twoja miłość jest mi droższa od miłości wszystkich kobiet” – czyli to samo, co w ST.
Na to kumpel ziomka: Patrz! Tam siedzi dwóch gejów!
A ziomek odpowiada: A skąd. To zwykła męska przyjaźń. Kumple zawsze tak do siebie mówią.
:D
Ale że bywa śmiesznie, to już tam zauważono – jest nawet wątek o najzabawniejszych postach (zwłaszcza polecam ten i następny post).
Muszę zacząć sobie to chyba notować (gdzieś oddzielnie), bo jak mam doła, to jest jak znalazł :D
A na koniec bardzo ciekawy post (w sumie też to zauważyłem, ale jak zwykle ktoś ładniej opisał):
tznamienne jest, że gdy ateista śmieje się, że Jahwe czyni z krewetek stworzenia nieczyste lub każe śmiercią za przeklinanie rodziców – katolicy zasłaniają się kontekstem kulturowym
natomiast gdy ktoś tłumaczy posługując się kontekstem kulturowym, iż homoseksualizm nie jest grzechem – nazywa się go „poprawiaczem” a czasem dobitniej „kłamcą”…
znamienne jest, że katolicy zakrzyczą cię, gdy wstawisz pojedyncze zdanie z Biblii i zarzucą posługiwanie się fragmentami wyrwanymi z kontekstu..
natomiast gdy rzecz dotyczy homoseksualizmu, o dziwo, sami wstawiają po jednym zdaniu i są święcie przekonani, że jest to ich niepodważalny argument za grzesznością homoseksualizmu

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.