stres

Myślę o sobie i myślę jak to będzie kiedy już o sobie powiem. I jak wszyscy zareagują, jak mogą zareagować, w ogóle jak ja zacznę to mówić, jak ta chwila będzie wyglądać, jak zabrzmią moje słowa, jakim głosem je powiem, na co będę patrzeć, kto pierwszy usłyszy prawdę, jak on będzie wyglądać, na co będzie patrzeć, jak się zachowa, jak ja sie zachowam… I na samą myśl o tym wszystkim dostaję palpitacji serca. Niewyobrażam sobie tego, więc przestaję myśleć. A za chwilę od nowa zaczynam i tak pięć(dziesiąt) razy dziennie…
Stres – Nasz organizm reaguje na stres w dwojaki sposób: albo przygotowuje się do walki ze „stresorem”, albo do ucieczki. Wydzielana w rdzeniu nadnerczy adrenalina przenika z krwią do ciała, a kora nadnerczy wydziela kortyzol (regulujący metabolizm i odporność), który łagodzi ból i pobudza myślenie. Zbyt częsta „aktywacja” antystresowych mechanizmów w organizmie może zrujnować nasze zdrowie i zmniejszyć wydajność w pracy, bo gdy reakcja „walcz albo uciekaj” ciągle się powtarza, ten sam kortyzol może stać się toksyczny dla mózgu.
Ale nie mam z kim walczyć ani dokąd uciekać.
I jak ja mam nie mieć potem nerwic? No to by było wręcz dziwne gdyby tego rodzaju przewleky stres nie szkodził organizmowi…
tia…
że już w ogóle nie wspomnę o innych stresowych sytuacjach

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.