# 774

Czasem mam takie „przebłyski brutalnej realności” (jak wtedy kiedy sobie zdałem sprawę, że niedługo dwójka, a potem hormony albo śmierć ;) ) i tak było kiedy anestezjolog robił wywiad przed zabiegiem. Zapytał: „Przebyte operacje?” po czym sam sobie odpowiedział: „Mastektomia”… i dobrze, że sobie odpowiedział, bo ja… bym na to nie wpadł. Tak, wiem, że głupio brzmi, ale… nie wiem, albo nie traktowałem tego w kategorii operacji albo po prostu zapomniałem… Ale tym, że sam sobie odpowiedział, uświadomił mi, że już nigdy na to pytanie nie będę mógł odpowiedzieć: „Brak”. I zawsze też będę musiał powiedzieć jakie przebyłem operacje…

Dziś spałem 7 godzin – jest postęp (co nie znaczy, że nogi wyprostowałem rano z łatwością ;) ). Poza tym już to jakby lepiej wygląda. Znaczy pod linią gatek to co to tam za różnica jak wygląda blizna :D ale z prawej już się właściwie „zrównało” w tym sensie, że nie mam brzucha nad blizną tylko jest płasko. Może z lewej też się tak ładniej zrobi, a nie taki „schodek” (ale taa, na to zawsze jest sposób – trzeba schudnąć, hahaha). A poza tym to dalej jest zdrętwiały i dalej nie jest to przyjemne uczucie. I swędzi. No ale cierpliwości, przecież nie jestem nawet miesiąc po. Za to blizny po poprawce jedynki wyglądają jakby ładniej (choć tu też nie chcę zapeszać, bo za mało czasu minęło żeby ocenić jak będzie).

Najgorsze jest to, że nagle sobie uświadomiłem, że nie wiem co dalej, tzn. kto ma mnie teraz leczyć? Normalnie mnie zaciemniło i nagle nic nie wiem :D ale hm, to chyba normalne… ile człowiek musi się rzeczy nauczyć będąc ts, to czasem niewyobrażalne (rzeczy od leczenia do spraw urzędowych i z powrotem). Aaale w Poznaniu można zrobić wszystkie badania (będąc k/m po dwójce) i wszystko fajnie i za darmo, to ja się muszę tam umówić. Tak się właśnie zbieram za napisanie maila… i tak się zbieram, zbieram… no wiecie, tak się zbieram :D

Od tygodnia zbieram się też odebrać dowód rej. No i oczywiście umówić do dentysty.
Napisałem do GaduAIR i okazało się, że miałem rację – od 30 czerwca można przejść do nich. Z tym, że ja poczekam, bo od 6 lipca zmiana operatorów ma być darmowa, tyle mogę poczekać. Chociaż będę musiał drugi raz jechać do większego miasta (bo zapewne odchodząc z Orange trza to zgłosić w salonie), ale już nie róbmy problemu z tego. Zwłaszcza, że wybieram się też na jagody, od lat ich nie jadłem… A jagody lubię chyba jeszcze bardziej niż truskawki. Kiedyś jeździłem z rodzicami, potem się skończyło, a żeby kupować, to jednak drogo, teraz mogę jechać, więc muszę się tylko dowiedzieć gdzie w okolicy rosną :)

Któregoś dnia mama mówi do mnie, że babcia jej powiedziała, że choć przeczytała tą książkę (chyba „Przekleństwo androgyne” ona ma) kilka razy, i słyszy się o ‚takich ludziach’ i w ogóle, to ona nie rozumie… Uśmiechnąłem się z sympatią i odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że wcale się jej nie dziwię, bo ja też nie rozumiem. Jak to możliwe, że rodzą się ts? Wiem, przeżyłem, ale też nie rozumiem dlaczego. Jak to możliwe, żeby natura mogła coś tak schrzanić… dlaczego, dlaczego musimy się tacy rodzić? Nie, ja też tego nie rozumiem.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.