kilka rzeczy z ostatnich dni (+ debaty) /Edit

Dokleili tu pasek na górze do blogów, hmm… może nawet nie przeszkadza, więc ok.

Widziałem ostatnio jeszcze niższego od siebie faceta… może to był k/m :P ale nawet jeśli to łuuu… też bym chciał tak wyglądać.

Kupiłem sobie 2 koszulki, które są prawie ciasne :D ale ponieważ tylko „prawie” to zamierzam je nosić :D ach, jakaż to radocha móc się ubrać jak człowiek, a nie w jakieś worki (potrzebne do maskowania tego i owego). Normalnie diametralnie zmieniam swój styl ubioru ;) ale zaczynam wyglądać tak jak zawsze chciałem…

Byłem na badaniach ze skierowania UP. W sumie to bardziej wywiad („co pan jest?” na moje: „jestem ts” :D no ale zabiegi musiałem jakoś wytłumaczyć, ale to pielęgniarka), lekarz tylko zasugerował korzystanie ze słońca (na trądzik). Byłem też po skierowanie do tego Poznania. Już wysłane (ale pierw 4 godziny w poczekalni spędziłem, a potem jeszcze pół na poczcie), teraz czekam. A i z Bielska dostałem wyniki. Ogólnie dobre, ale dobrze, że wycięli to w cholerę ;) Oczywiście już przeleciałem neta interpretując je (bo tam parę słów po łacinie) i tak stwierdzam, że ten wątek Maxa w ‚Lword’ jest jednak zupełnie nierealny. Zupełnie. Testosteron to najlepszy środek antykoncepcyjny. Aczkolwiek kobietom nie polecam :D

Łaziłem tak bez koszulki łaziłem aż… stwierdziłem, że jest zimno i trzeba się ubrać :D ale teraz znów ciepło, więc miło. A tak wracając do tego co Kuba pisał w komentarzu… że jak się całe życie musiało zakrywać, to teraz mimo płaskiej klaty wstyd trochę się odkrywać… coś w tym jest, też się dziwnie czułem na początku, ale stwierdziłem, że się nie dam i będę chodzić! ;) i chodzę jak tylko się da. Wczoraj się uwaliłem na balkonie, bo jak mam korzystać ze słońca… :D
I tak chodzę i chodzę i ktoś mnie uświadomił, że można też nie lubić się rozbierać ze względu na nadwagę… i takie olśnienie śmieszne, bo w ogóle nawet przez chwilę o tym nie pomyślałem :D a oczywiście widać, fakt, tylko że ja się tak na sutkach skupiłem, że nie myślałem o niczym innym :D no ale przynajmniej stwierdziłem, że są one całkiem w porządku. Może wciąż trochę większe niż zwykle u mężczyzn, ale w sumie spokojnie można powiedzieć, że po prostu takie są i w porządku. Więc jeden problem mniej ;)

Ostatnio zacząłem kombinować jakby tak w Niemczech płacić składki i mieć refundowaną operację. Ma to masę korzyści: mógłbym pracować, żyć jak człowiek bez żadnego odkładania, a ze składek zdrowotnych, które płacić i tak trzeba miałbym tą najważniejszą korzyść… Ja bym nawet o obywatelstwie pomyślał, więc to nie to, że chcę „obce” państwo na coś naciągać, to by było moje państwo…
Taki post z forum (odnośnie Niemiec właśnie):
Sposób najprostszy i najtańszy, jeżeli masz maturę i nie więcej niż 26 lat:
– składasz podanie o przyjęcie na uniwersytet, choćby na polonistykę :D
– jeżeli nie znasz niemieckiego, uniwerek kieruje Cię na kurs języka
– od tego momentu jesteś ubezpieczony
– cóż więcej – lekarzy w tym kraju nie brakuje :)
Specjalnie sie tego ostatnio dowiadywałam.
Polecam uniwerki landów zachodnich.

Hahaha, dobre :D ale nie, nawet se przez chwilę pomyślałem, że faktycznie dobre, bo przynajmniej wszyscy by byli zadowoleni, że studiuję jeszcze w dodatku ;D Ale tak na prawdę, tam nie jest tak prosto (podobno), więc może Austria? W Austrii podobno bez problemu refundują, w prawdzie tego kraju nie znam, ale język ten sam, więc może, może… W każdym razie są to rzeczy do przemyślenia.
Z inne jeszcze strony… tak śledzę te nowinki medyczne i metody operacji… zarzucił ktoś na forum linkiem metody zastosowanej w Rosji – gdzie się penisa wytwarza z palca (środkowego)… aż mi się zrobiło słabo ;) oczywiście traci się palec, ale to nawet nie w tym rzecz… tylko żeby jeszcze ta ręka wyglądała jak z amputowanym palcem to spox, ale tam to tak robią, że wygląda jakby miała po prostu 4 palce – no dla mnie to jest okropne, ale pewnie kwestia gustu. Edit: no dobra, macie tu tą rosyjską metodę: link
Za to tu całkiem ładny efekt meto. I znowu se pomyślałem, że tylko meto co by się nie działo. Niby że mały, ale kurcze, a może akurat będę takim samym szczęściarzem jak ten jeden pacjent co ma nie do odróżnienia? :D warto spróbować moim zdaniem (no i to jest jeden etap), a jak mi nie wystarczy, to już wtedy na spokojnie można zarabiać na kolejną/kolejne(?) operacje.

Żeby nie było, dziewczyny też mają swoje schizy związane z operacjami ;) „oczywiście wszystkie biorące udział w dyskusji, po prostu zaliczają facetów jeden za drugim dlatego przydaje się im super wyrąbana w kosmos pochwa” hahaha :D ja wiem, że to nie do końca śmieszne problemy, ale ta „wyrąbana w kosmos” mnie rozwaliła :D i jeszcze: „penisy nie mają oczu ani miarki, tak więc żaden facet nie rozpozna że to pochwa po Gdańsku” :D Ja za to wykazałem się nieznajomością genitaliów żeńskich… coś widać się nie przyglądam, nawet na filmach :D

Moja pracka na deviantARTcie została doceniona, to strasznie miłe. Ja wchodzę a tam 303 wiadomości :D z czego ponad 200 fav-ów na tą pracę, teraz jest ponad 400.

I jakie miłe komentarze. Aż się dowartościowałem :D np.: „One of the most worthy DDs I have yet to see.” :)

To bardzo niefajne, że za każdym razem wychodząc w duże skupiska ludzi muszę zmieniać moją tapetę w komórce, bo tak jakoś… :D (nie mówiąc już o tapecie na kompie, którą zmieniam jak ktoś ma przyjść). I teraz nie wiem co zrobić idąc do pracy :D Po konsultacjach doszedłem do wniosku, że (nawet mój ulubiony bohater sam, bez his oryginal bitch – jak to uroczo ktoś ujął :D też będzie za mało neutralny), muszę ustawić sobie jakąś kobietę, bo ogólnie każdy facet będzie podejrzany :D No witaj heteronormatywny świecie. Już mi się nie podoba :D

Tak sobie dziś stwierdziłem, że muzę zrobić porządek, pozbyć się wszystkiego co się da, bo ledwie się w szafkach mieszczę (ja na prawdę nie rozumiem dlaczego :D tyle mam gratów?), a przede wszystkim miejsce na książki mi się kończy i trzeba coś nowego wygospodarować… No i ciuchów paru można by się pozbyć, bo niby są ok, ale i tak ich nie noszę. Tak na nową drogę życia trochę porządków ;)

Do prawdy nie rozumiem co ludzi kręci w imprezowaniu i wszelkiej takiej podobnej aktywności towarzyskiej. Otóż to co najwyżej powoduje, że kupuję sobie piwo za 4zł, kiedy w normalnym sklepie miałbym o połowę taniej.

——
I debaty zaległe zwyczajowo:

Rozbierana telewizja – mnie tam nie przeszkadza. Aczkolwiek mogłoby być więcej półnagich mężczyzn :D

Facet zajmuje się domem – i bardzo dobrze. Jeśli to kobieta zarabia więcej, to tak właśnie powinno być.

Anonimowość w sieci – a co to za anonimowość, nigdy do końca… Ale jest w porządku tak jak jest, nie można być też bezkarnym po drugiej stronie kabla.

Czy pracująca matka jest dla dziecka lepsza/gorsza – ani to ani to, aczkolwiek ja się cieszę, że moja nie pracowała. To bardzo wygodne :P

(Auto)portret polskiego singla – jeśli bycie singlem nie wyklucza przygód, to mogę być singlem.

Czy dobrze mieć sąsiada? – Moi sąsiedzi są w porządku tylko lubią PiS i są antysemitami i nigdy im tego nie zapomnę :P Ale ogólnie sąsiedzi są tu raczej w porządku.

Czy powinniśmy publicznie okazywać sobie uczucia? – Hmm… zwykle staram się ze wszystkich sił nie patrzeć, bo mnie uczono, że gapić się na ludzi to niegrzeczne… gdyby tylko tym całującym nie przeszkadzało, że inni na nich patrzą (może nie przeszkadza?), a ja pozbyłbym się tego głupiego nawyku ‚pod-żadnym-pozorem-nie-gap-się’, to wszystko byłoby super i jak najbardziej dlaczego nie.

Chcesz studiować, to płać! – Ja nie wiem i jako niestudent z alergią na naukę nie będę zajmować stanowiska. Natomiast w Polsce jest coś mocno nie tak jak być powinno. Ostatnio słyszałem (w pociągu, wypowiedź młodej studentki), że teraz to trzeba robić doktora, bo magister już nie wystarczy, dwa kierunki też już nie. Idąc tym tokiem (i jak mi się wydaje Polska idzie tą drogą), za dziesięć lat pięć kierunków to będzie za mało i ludzie będą kończyć ze sobą, bo nie dadzą rady z nauką. Tu nie rzecz w płaceniu, tu problem jest gdzieś głębiej.

Noszenie białych kozaków świadczy dziś o…„Ponoć noszenie białych kozaków to obciach.” – tak? nie wiedziałem.

Najlepiej studiować w… – Nie wiem, ale jak ładnie powiedziała jedna blogowiczka (przeczytałem z uwagą jej notkę): „Nieważne gdzie, studiować trzeba chcieć!”. A jeśli mieszkać w jakimś mieście (polskim)… to chyba najlepiej Poznań, ewentualnie Zielona jest dość sympatyczna… albo jakiś Gubin, Śłubice, Szczecin czy inne miasto przygraniczne (ach ta moja sympatia do zachodnich sąsiadów :P ).

W erotycznej sieci – Nie wiem co w zasadzie jest tematem tej debaty, ale hmm… erotyka czy wulgarność? Dla każdego coś miłego musi być :P Więc różnie i tak jest dobrze.

W jakim stroju najlepiej się pracuje? – oczywiście w luźnym i jestem za tym, żeby poza ludźmi mundurowymi i tymi, którzy muszą ubierać określony strój ze względu na rodzaj wykonywanej pracy (jak lekarz, murarz itp.), reszta powinna ubierać się codziennie. Tzn. urzędnicy, biznesmeni, agenci – ci wszyscy ludzie powinni ubierać się luźno. I wierzcie mi – da się, w Niemczech w urzędzie pozytywnie mnie zdziwiło, że można się ubierać o wiele luźniej będąc urzędnikiem. I wszyscy są zadowoleni.

Pasy zamachem na wolność kierowcy? – Jeśli o mnie chodzi to nie musi być obowiązku zapinania pasów. Ja i tak będę zapinał, a jak ktoś chce wylecieć przez okno, to na prawdę nie jest mój problem. A obowiązek jest krępujący, bo kierowca musi przypominać pasażerom, inaczej to on dostanie mandat. A pasażerowie są różni… No chyba, że niezapinający pasów człowiek stanowi zagrożenie dla innych uczestników ruchu (a stanowi? chyba nie, ale w razie gdybym się mylił, to w takim przypadku jestem za obowiązkiem).
Ok, już zmieniam zdanie, znaczy w sumie… powiem jak ktoś na innym blogu: „Nie musisz zapinać pasów, chyba, że jedziesz ze mną”.
Zaraz… Po przeczytaniu jeszcze na jedmym blogu: „Wyobraź sobie taką sytuacje: Jesteś sprawcą niewielkiego zdarzenia na drodze, dochodzi do: a) kolizji – kierowca drugiego samochodu był przypięty pasami i nic mu się nie stało – uszkodzony jest tylko samochód, a Ty dostajesz mandat; b) wypadku – kierowca drugiego samochodu nie był przypięty pasami, doznaje uszkodzenia, którego leczenie trwa dłużej niż 7 dni (uraz kręgosłupa w odcinku szyjnym, rany tłuczone twarzy – nieważne) – Tobie grozi więzienie do 3 lat; Którą opcję wybierasz? Wolisz, żeby był zapięty pasem czy, aby w ramach swojej wolności, nie był, a Ty trafiasz do pudła?” No dobra, to obowiązek bezwzględnie powinien zostać :P O, i to jest najlepszy przykład na to, że nawet ja potrafię zmienić zdanie w przeciągu 2 minut ;)

Podtapiani z własnej winy? – Dlaczego ludzie się nie ubezpieczają? – Jak usłyszałem, że się nie ubezpieczyli, to też się oburzyłem jak mogli… Ale oczywiście rozumiem, że ich po prostu na to nie stać :( Z drugiej strony nam też czasem brakuje, ale zawsze mówię mamie, że rachunki idą najpierw. Prąd, telefon, ubezpieczenie. Jak zabraknie na jedzenie, wtedy się będziemy martwić (wtedy pożyczamy). Tylko że tam problemem chyba nie było to, a jakieś zaniedbania ze strony władz – jeśli to prawda, to teraz te władze powinny tym ludziom wynagrodzić straty rzeczywiście.

Czy należy zalegalizować posiadanie broni? – Trudne pytanie… Kiedyś byłem za, teraz nie wiem. Czułbym się bezpieczniej z bronią. Czy mniej bezpiecznie wiedząc, że połowa oszołomów też ma? Chyba nie (bo czlowiekowi zawsze się wydaje, że to on będzie szybszy, że jemu się uda), no ale…

Drogowe absurdy„Rondo w miejscu, gdzie starczyłoby zwykłe skrzyżowanie?” – a co to jest za problem?! Rondo NIGDY nie jest nie na miejscu! :P Rondo zawsze jest lepszym rozwiązaniem niż skrzyżowanie! Ale co do absurdów(tylko po części drogowych)… największym absurdem jest to, że u nas stawiają jakieś „atrakcje turystyczne” zamiast remontować drogi…

Jeden dzień bez komórki – bez komórki byłoby ciężko, ostatnio ciągle ktoś czegoś ode mnie chce (mam na myśli UP itp., więc ważne sprawy). Osobiście nie szaleję z sms-ami (jak już to z netu), nie dzwonię, kom. służy mi głównie do robienia zdjęć :D

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.