‚wakacje’

Słońce, gorąco, plastik topi się na moich oczach (wydając przy tym cichutki odgłos) – ciekawe wrażenie wzrokowe i słuchowe.
Zimna woda nigdy nie smakuje tak dobrze, jak w upale (zastanawiam się tylko czy mi nie zaszkodzi, bo nikt się nie przejmował czy ona w ogóle jest czysta :P ). Potem leżenie na trawie i obserwowanie przepływających chmurek… normalnie niemal idylla :)
I to wszystko w przerwie w pracy :P

Miałem dziś premierę publicznego chodzenia bez koszulki ;) Tzn. już tak wychodziłem na dwór, ale dziś na dłużej i przy ludziach ;)

Ale w ogóle to fajnie jest.

Tylko jeszcze jeden wniosek: nigdy więcej już nie chcę pracować za granicą z Polakami. Nie będę dziś tej myśli rozwijać, bo wolę myśleć o tej idylli ;)

***
Od taki fajny wierszyk:

Szanuj pracę, praca złotem i odkładaj ją na potem.
Ciężkiej pracy się nie lękaj, mało pracuj, dużo stękaj.
Za pięć trzecia bierz kapotę, pier… szefa i robotę.
Na zebraniach nie podskakuj, siedź na dupie i przytakuj.
Tak doczekasz starczej renty, nigdy w dupę nie kopnięty.

bardzo mądre rady, w zasadzie zamierzam się stosować :D

P.S. – Skoro tu jestem, to jak widać wszystko poszło sprawnie :) tzn. mam internet, wolny bo wolny, ale i tak szybszy niż się spodziewałem.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.