mówić o ts…

W kwestii edukowania ludzi w dziedzinie ts… Niby jestem za ale nie widzę tego… Jestem tu z A. i czasem wejdzie na jakiś temat blisko związany… ale nie umiem i nie chcę mówić o tym co jak i dlaczego (znaczy ona nie pyta, to tylko ja mam wrażenie, że ludzie nie w tematach lgbt maja bardzo ‚sensacyjny’ pogląd na sprawę). Jakoś tak znowu utknąłem na tym… chyba właśnie dlatego lubię ludzi, którzy o mnie nie wiedzą (no lubię też tych, którzy wiedzą ale w ogóle nie robią z tego tematu ;) ), właśnie sobie pomyślałem, że ten blog to jedyne miejsce, gdzie chcę jeszcze to opisywać. W sumie chyba zawsze tylko tu potrafiłem, więc to nic nowego. Gdyby ktoś mnie zapytał co czułem że musiałem się leczyć („zmienić płeć” to mi kurcze nadal przez klawiaturę nie może przejść, mimo iż wiem, że tak by to nazwał właśnie pytający), to nie potrafiłbym odpowiedzieć. W sumie boję się takich pytań, nie da się na nie odpowiedzieć w 2 minuty, choć chciałoby się zawrzeć wszystko co się działo przez te wszystkie lata. Z drugiej strony wcale się nie chce obnażać tak daleko przed pytającym, już nie. No i takie… dziwne to.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.