takie tam transowe… + trochę już też politycznie

Ostatnio myślę, że chyba jednak zrobię falloplastykę, znalazłem bowiem jeden argument, ale mój i chyba mnie przekonuje :D (chociaż oczywiście potem wracają wątpliwości: „a jak to będzie gorzej?”). Myślę nawet że może mógłbym zrobić pierwszy (nie licząc tego co już mam za sobą) etap około lata przyszłego roku… chociaż to zależy ile do tego czasu odłożę, a to zależy z kolei od tego ile będę płacił za mieszkanie ;P 100-200 euro daje w tym przypadku istotną różnicę. No i te wątpliwości ;)

Ostatnio myślę też, czy nie zrobić sobie dodatkowego profilu na n-k żeby no zrobić comming out przed klasami ;) jestem po prostu ciekawy jak na to zareagują. Plus to co już kiedyś pisałem – nie chcę żeby mnie pamiętali jak kiedyś. Zastanawiam się tylko czy teraz jest odpowiedni czas.)

Zbliżają się wybory (więc IDŹCIE GŁOSOWAĆ! :D ) no ja wieeem, że nie ma na kogo :/ co za masakra… tym razem to już całkiem. POPiS, PSL, SLD i jakieś PJNy i Palikoty… (no jeszcze PPP). Jak to zobaczyłem… :/ Normalnie wybór, że aż hej – jak spośród miski owoców, wszystkie zgnite :D (no wiadomo – ja bym chciał SdPl albo coś takiego). Jednakże wybrać trzeba kogoś i tak. Tak więc ja oczywiście zagłosowałem… a właśnie, bo ja już zagłosowałem :) Całe szczęście (chyba specjalnie dla mnie :D ) od tego roku można było głosować korespondencyjnie jeśli ktoś przebywa za granicą, więc skorzystałem z tej możliwości. Musiałem się w tym celu dopisać (elektronicznie) do spisu wyborców w Hamburgu (inny okrąg mam bliżej, ale tamten nie dawał możliwości głosowania korespondencyjnego) i oczywiście zaznaczyć, że chcę głosować korespondencyjnie. W zeszłym tygodniu dostałem pocztą zestaw (przy okazji to pierwszy list polecony jaki tu odbierałem :P ) – to znaczy karty do głosowania, kopertę na nie i kopertę zwrotną zaadresowaną na Konsulat RP w Hamburgu oraz instrukcję. Przebywając za granicą zawsze głosuje się na okręg warszawski, co ma o tyle plus, że przynajmniej ludzie jacyś znajomi. Tak więc oczywiście zagłosowałem na SLD, a ściślej mówiąc na Krystiana Legierskiego. I w sumie muszę chyba powiedzieć, że mimo iż nie jestem zadowolony z tak małego wyboru partii, to z wyboru jestem, tzn. że konkretnie mogłem zagłosować na kogoś, kto mi odpowiada. Do senatu było nieco gorzej – POPiS i dwóch jakichś bezpartyjnych, których totalnie nie znam. Tak więc wybrałem jednego z nich (uprzednio oczywiście wyszukując jakieś info o obu).
Z ciekawszych faktów w tych wyborach jest ten, że Anna Grodzka startuje w Krakowie z listy Palikota i jest pierwsza! Więc gdyby się dostali (w co jednak osobiście raczej wątpię), miałaby szansę wejść do parlamentu. To byłoby istotnie coś (ts w polskim sejmie), chociaż w deklaracje typu: „nie wejdziemy w koalicję z żadną partią dopóki nie poprze związków partnerskich” to nie wierzę :P (to nie jej, tylko ogólnie partii). W ogóle z ta partią to mam taki problem… Już nie pamiętam dokładnie po czym tak oceniłem, ale wiem że z rok temu stwierdziłem, że Palikot jest absolutnie nie do zaakceptowania dla mnie (prawdopodobnie chodziło o jakieś jego bardzo hamskie wypowiedzi w kierunku Kaczyńskich, których oczywiście też nie lubię ;) ale nie jestem hipokrytą i po prostu uważam, że pewien rodzaj krytyki jest poniżej poziomu). Tylko że poza tym to ta partia rzeczywiście ma jakiś potencjał… to znaczy wierzę, że mogliby wstrząsnąć sceną polityczną. Wziąć te wszystkie prawicowe partie i przynajmniej nimi potrząsnąć. Na jakieś rewelacje nie liczę, ale przynajmniej byłoby ciekawie z Paliktem w sejmie :D Tak więc tak… życzę im tego żeby mimo wszystko weszli do sejmu!
A tu strona Anny Grodzkej: annagrodzka.info
W każdym razie raz jeszcze: idźcie na wybory! :) Ja musiałem wydać 1,45e (na znaczek żeby odesłać głos :P ), a Wy macie to za darmo więc skorzystajcie! ;)
Ktoś mógłby powiedzieć po co w ogóle głosują, skoro wyjechałem i nie zamierzam wracać? Dobre pytanie, ale zarazem odpowiedź jest prosta. Nie, nie dlatego żeby w Polsce było lepiej. Ale żeby na świecie było lepiej – tak ogólnie :) Dlatego zawsze będę głosował, oczywiście wolałbym mieć wpływ na politykę kraju, w którym mieszkam, ale lepiej mieć wpływ na politykę jakiegokolwiek kraju niż w ogóle nie głosować.
Jeśli zaś mowa o polityce „mojego” kraju, to też mam ciekawego newsa: „Partia Piratów czwartą siłą polityczną w Niemczech” – Partia Piratów, ciekawe :D Swoją drogą, to mają rację, ustawę o ochronie praw autorskich należy zliberalizować – popieram ich :P Inny news: „Nie będzie koalicji SPD i Zielonych w Berlinie” – tak czytam sobie… SPD, Zieloni, Postkomunistyczna Lewica czy nawet ta Partia Piratów… sama lewica i tylko jedna CDU prawicowa (silna ale jedyna), ech, kiedy tak pięknie będzie w Polsce? :D Ale to już chyba nie mój problem ;) grunt, że tutaj tak jest ;) Ktoś napisał: „Turki i Pakistańczycy poszli głosować”, hmm… no moi koledzy z pracy (to są Kurdowie! no przynajmniej w większości :D wprawdzie nie kumam tych podziałów, bo w Turcji też mieszkają Kurdowie… tak więc nie wiem czym się różnią od Turków ;) ale no może choćby odczuciem przynależności, nie wnikam) też głosują na lewicę :P niewiele rozumiem z tego co mówią w swoim języku, ale to akurat zrozumiałem ;)

A tak z zupełnie innej beczki ciekawy artykuł na onecie: „Pedofilki” – tak ku zastanowieniu (że kobiety też mogą).

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.