‚Transpozycje płci’ – K. Imieliński, S. Dulko, M. Filar

No to już chyba ostatnia wydana w Polsce książka w temacie (chociaż nie, jest jeszcze „Inna”, ale to jakaś wydawana „domowo” i teraz nie widzę jej już na Allegro… no i jest kilka sensacyjnych gdzie się tam jakiś wątek przewija, ale takich tematycznych całkowicie to chyba więcej nie ma), a na pewno najtrudniejsza do zdobycia (chociaż teraz już nie, już jest dostępna w księgarniach internetowych, kiedyś nie było jej nigdzie).
Cóż, zdecydowanie najnudniejsza ;) taka „techniczna”, trochę o homoseksualizmie, biseksualizmie. Nawet się coś nowego dowiedziałem: hermafrodytyzm i interseksualizm to nie są synonimy (hermafrodytyzm oznacza niejednoznaczne narządy płciowe, a interseksualizm aberrację chromosomową).
Jeden z ciekawszych fragmentów dotyczył historii Davida Reimera (nazwisko nie było podane, ale nietrudno się domyślić o kogo chodzi), że podobno w dzieciństwie lubił się stroić w dziewczęce ubrania, lalki itp. ale od okresu dojrzewania było mu co raz gorzej w roli dziewczynki. Przypuszczam (bo kimże ja jestem żeby wypowiadać się jak specjalista , z drugiej strony wnioski wyciągam analizując swoje życie), że w dzieciństwie mógł jakoś tam wpasowywać się w rolę dziewczynki z tego samego powodu, dla którego ja chciałem mieć ładne lakierki :D Myślę, że ma to coś wspólnego z rywalizacją między dziećmi. No i w końcu – ja też przed okresem dojrzewania jakoś tam żyłem, nawet nie najgorzej (pomijając różne mało przyjemne jednak drobne i nie aż tak częste incydenty), tylko później było co raz gorzej…
W książce jest też trochę o rozwiązaniach prawnych w różnych krajach, no ale książka napisana w latach osiemdziesiątych, więc trochę się już mogło zmienić.
No a ogólnie to tak… no warto było przeczytać jako pewne uzupełnienie, jednak nic specjalnego ;)
A teraz się biorę za „Zakazane miłości” :> Może też coś o niej napiszę (jak skończę czytać), bo ts-historie też tam są.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Twombley

    Miałem przyjemność być na prezentacji książki „Zakazane miłości” na której to Marta Konarzewska i Piotr Pacewicz opowiadali o książce jak i o tym co skłoniło ich do jej napisania. Myślę, że sie nie zawiedziesz po jej przeczytaniu.

  • Labryska

    Wiadomo, że w okresie dojrzewania najtrudniej poradzić sobie ze swoją tożsamością, wtedy dopiero tak naprawdę ją sobie uświadamiamy… A „Zakazane miłości” mam nawet z autografami autorów, ciekawa książka :) zakochana-w-dziewczynie.blog.onet.pl