#1018

Blog ma ta przewagę nad… nad wszystkim w sumie, że można się wypisać bez wyrzutów sumienia ;) (że się kogoś zmusza do słuchania).
Bo w ogóle… jak się spodziewam, że mnie ktoś o coś zapyta… to nie pyta :D albo pyta przez telefon i chociaż mógłbym opowiedzieć więcej, to potem na żywo już nie ma tematu.
Zresztą te pytania przypominają pytania grzecznościowe, może nawet są zadane z prawdziwej ciekawości ale mniej więcej po trzydziestu sekundach ciekawość paruje ;) A czasem chciałbym poopowiadać o takich drobiazgach… że np. w pracy ktoś tam coś tam powiedział i to było śmieszne.
Bo w sumie chyba przyzwyczajony jestem… pamiętam jak chodziłem do szkoły, to po powrocie opowiadałem mamie jak było. Ale to nie było na zasadzie: „W porządku” albo nawet: „Mieliśmy sprawdzian z tego i tamtego i tak i tak mi poszło”, nie, to było: „No więc najpierw był polski, a tam X. powiedział (…) potem (…), potem była przerwa i (…). Druga lekcja matematyka (…) i jak Y. zrobił taką śmieszną minę to…” no i tak dalej, czyli ze szczegółami, czasem naprawdę mało istotnymi ;) Ale mama jeśli pytała co było, to naprawdę słuchała odpowiedzi. Pewnie jak mnie odwiedzi to będzie tak samo tylko teraz będę opowiadał co w pracy :P
Czasem mi się wydaje, choć to podobno rzadko się zdarza by bratnie dusze wcielały się w dziecko i rodzica, że moją bratnią duszą jest moja mama ;)
Ale wracając do blogów… w dzisiejszych czasach co raz mniej jest takich, które lubię najbardziej. Są albo tematyczne albo pisane pod publikę… jakoś tak nie wiem, ale widzę zmianę. A wielu z dawnych blogerów już wcale nie pisze (no ok, ja też rzadziej ;) ale cóż, albo nie ma o czym albo… nie chcę się powtarzać). A ja cierpię na brak blogów do śledzenia ;) tzn. takich które byłyby aktualizowane częściej niż raz na kilka miesięcy i do tego były o życiu autora i nie pisane dla czytelników… Jak ostatnio komuś napisałem: lubię czytać blogi gdzie mam wrażenie, że „podglądam” uczucia autora, że czytam coś wyjątkowego, co on by pisał nawet gdyby nikt inny tego nie czytał… Jak ktoś za bardzo zaczyna wchodzić w interakcje z czytelnikami to już nie to samo… Tak więc jeśli ktoś może mi jakieś blogi polecić, to czekam (no ok, teraz ja wchodzę w interakcje z czytelnikami ;) ), już wszystko jedno, mogą być nawet nastolatek z problemami z kim pójść na randkę :D byle były to blogi-pamiętniki… Mam wrażenie, że takie są na wymarciu.

Mam nowy (choć używany) rower. Jest czarny, ładny, unisex. Składany i ładny! – tego szukałem. W ogóle zawsze wcześniej czy później dostaję to na co się uparłem ;) (czasem nawet nie będąc pewnym że to istnieje ;) ). Muszę go tylko skręcić do końca. I nie wiem jak to będzie, koło 20′ wydaje się dziecięcy :D Ale tak musi być skoro jest składany.
W sumie jak tak myślę, to jeszcze potrzebuję (czytaj: chcę mieć) klapki, rozmiar trzydzieści… no chyba siedem jeśli o klapki chodzi :P trzydzieści osiem mogą być za duże ale może i nie. Tylko żeby ta część nad stopą była z materiału (wiem: wymagania mam :D ). Raz takie widziałem na Allegro i potem już nie… Ale może ktoś takie spotkał ;) I niee, to nie mają być japonki, to mają być zwykłe klapki.

A jakie ciacho wczoraj w Aldim mnie kasowało, noo :D śliczny jak z obrazka :D chociaż w sumie też nie w moim typie. Ale ładny :D I tak w sumie zawsze się zastanawiałem jak się poznają… mniejszości seksualne w realu? :D przecież sami heterycy wokół! (a przynajmniej tak mi się wydaje) Ale no kurcze… no mogłem się przynajmniej do niego uśmiechnąć ;) ale niee, ja zawsze udaję, że nikogo nie widzę :D

W czwartek upiekłem swoje pierwsze w życiu ciasto samodzielnie! Tak, to zdecydowanie aż warte odnotowania na blogu :D I w dodatku tak mi się spodobało, że dziś upiekłem następne :D Pieczenie jest o wiele lepsze niż gotowanie i w dodatku nikt ci nie powie, że nie możesz jeść surowego ciasta, bo możesz zjeść go sobie tyle ile chcesz, najwyżej mniej się upiecze :D Dziś też mi wyszło poza przypaloną górą, ale tego nie liczę, bo to wina tego piekarnika z którego dziś korzystałem, on tak ma ;) (jakbym nie przypalił góry, to nie dopiekłby się dół, więc cóż… ale może trzeba by je przykryć czymś i wtedy byłoby lepiej? no może, następnym razem spróbuję). Dzisiejsze ciasto jest z jogurtem jagodowym, więc ma śmieszny lekko jagodowy posmak (i kolor) ale jest w porządku :D Ale z mrożonkami tutejszymi i tak przegrywa, więc nie wiem czy opłaca się piec ;)

Muszę wreszcie zrobić sobie listę rzeczy, które muszę zrobić ;) (w tym przypadku „muszę” jest oczywiście pewną przesadą). Pocałować kamień z Blarney, sprawdzić czy czas rzeczywiście płynie wolniej pod piramidami, zobaczyć Timanfaya na Lanzarote i takie tam inne… Ale na początek Bergen-Belsen i Neuengamme. A potem hmm, może Lanzarote jeśli zaproszenie kolegi będzie jeszcze aktualne ;)
Ogólnie chodzi o to żeby żyć aktywnie, coś przeżyć, coś zobaczyć…

Wreszcie dostałem drugą receptę na Nebido. Wszystko fajnie tylko ta przychodnia endokrynologiczna jest naprawdę nie do osiągnięcia telefonicznie ostatnio i z tego też powodu będę miał prawie tygodniowe opóźnienie w zastrzyku :/ No trudno, następnym razem będę wiedział że o receptę muszę się starać miesiąc przed (albo się przeprowadzę, zmienię lekarza rodzinnego i ten nowy będzie mi przepisywał teścia, bo w sumie jak w Polsce – różnie to bywa, jedni przepiszą, inni nie).

„Google zgwałciło nam mózgi” – no coś w tym jest muszę przyznać…

Ale burza (jest teraz), jak walnęło to aż podskoczyłem :P ale prąd nawet nie mignął. W domu (w Polsce) już by dawno go nie było :D (no ale tutaj ludzie mają prąd w większości przypadków pod ziemią), ale i tak wyłączyłem laptopa z kontaktu, na wszelki wypadek; no a net mobilny – wreszcie się do czegoś przydaje :D Za godzinę może przejdzie (czy na ile tam mi wystarczy baterii).
A tymczasem wracam do oglądania „Stukostrachów” bo kupiłem sobie na DVD (i jeszcze „Lśnienie” a poza tym „PB: The Final Break” i „X Files” drugi kinowy) na wyprzedaży tydzień temu :] Dodam, że płytki są w świetnym stanie a spodziewałem się używanych i w gorszym. Czyli warto było zdecydowanie i zadowolony jestem.

A tak bo czasem i tu wypada popisać o drobiazgach z życia codziennego ;]

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.