sny :D

Już dwa razy (ostatnio) mi się śniło, że jestem kobietą :D Ktoś powie: no dobra, sen jak sen. Ale kiedyś z takiego snu obudziłbym się z niesmakiem, a te sny… były całkiem fajne :> :D Chociaż może to dlatego, że (zwłaszcza w tym jednym) ta kobieta zuuupełnie mnie w niczym nie przypominała, a skoro ją jakby widziałem, to może po części byłem raczej obserwatorem tego snu niż uczestnikiem (poza tym sen był zapewne choć częściowo inspirowany filmami xxx obejrzanymi poprzedniego wieczoru XD ). Ale przede wszystkim to myślę, że po prostu nabrałem dystansu. To chyba dobrze :)

Sny są w ogóle dziwne… Nieprawda, że we śnie nie czuje się nic – ja normalnie czuję dotyk (jak w jednym z powyższych) i nawet przekonanie, że to sen nie zawsze powoduje, że się uświadamiam. Np. w jeszcze innym ostatnio pomyślałem sobie: „to nie może być prawda, to musi być sen” i że chcę się obudzić i… nic. Nawet uderzałem się, wiecie – jak na filmach :D i nie pamiętam już czy bolało (chyba nie) ale choć chciałem żeby to był sen, to mój umysł jednak sobie tego nie uświadomił.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.