#1025

Niedawno dla odmiany śniło mi się, że poszedłem z jakimś chłopakiem do łóżka i nawet tego nie pamiętałem na drugi dzień, ani nawet jego :D

A teraz pozwolę sobie skomentować pewien uroczy artykuł: link. W sumie to zacytuję sobie:

„Janusz Korwin-Mikke często udziela się w sieci. Na jednym ze swoim blogów zamieścił wpis zatytułowany „O poślęciu nazwiskiem Grodzkie”. Na wstępie zaznacza, że notatka jest wynikiem jego subiektywnych odczuć i nie ma w niej nic personalnego. Wpis jest jednak na tyle krytyczny, że po jego przeczytaniu parlamentarzystka zalała się łzami.
Polityk na blogu nazwał posłankę Ruchu Palikota „dziwadłem”.

Ja się czuję nieswojo na widok takiego dziwadła i mam do tego prawo. Zaznaczam: nie chodzi o to, jak Grodzkie wygląda, tylko o świadomość, kim jest. Ludzie mogą zjeść ze smakiem potrawę, pochwalić i zwymiotować na wieść, że zjedli potrawkę z łebków szarańczy – napisał Korwin-Mikke.
Dalej jest jeszcze gorzej.
Na pewno są ludzie, którzy zwymiotowaliby, gdyby dotknęło ich Grodzkie. Natomiast nie znam ludzi, którzy by wymiotowali po zetknięciu się z krzyżem. I tyle – podkreślał szef Nowej Prawicy.”

To nic personalnego, ale… co za idiota :D Nic do niego nie mam i wcale go nie obrażam, to tylko moje subiektywne odczucie ;]
A tak poważnie… hahah… zanim jeszcze to przeczytałem, już nasunął mi się komentarz, który of razu napisała moja znajoma: „zapomniał też, że są ludzie, którzy zwymiotowaliby tuż po zetknięciu się z nim” – no nic dodać nic ująć XD Poważnie, on i ten drugi pajac – Cejrowski to działają na mnie jak płachta na byka. Albo raczej… po prostu czuję się na ich widok… nieswojo :D

„Jak mówi Onetowi Anna Grodzka, od dawna przyzwyczajona jest do brutalnych ataków, ale ten był jednak wyjątkowo dotkliwy. Oceniając Janusza Korwina-Mikke stwierdza, że nie szanuje on tożsamości człowieka.”

Phi tam tożsamości, przecież on w ogóle nie szanuje ludzi i to nie jest żadna nowość. I właśnie to mnie tak razi. Ale żeby się przejmować słowami tego desperata?
Podsumowując – nie ma się czym przejmować, przecież jakoś sensownie w głowie poukładane to ten człowiek nie ma (już nie tyle o poglądy mi chodzi tylko FORMĘ ich wyrażania). A jak ktoś nie potrafi kulturalnie się zachować, to… jest po prostu poniżej krytyki.
„Ogród zoologiczny polityki polskiej – i nie tylko.” – jak to ktoś trafnie ujął :D

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.