#1058 związki…

Czymże są moje błędy w obliczu np. zawierania małżeństw bez miłości? – tak dzisiaj sobie pomyślałem. Tak naprawdę większość moich błędów, to raczej „błędy”, które co najwyżej fobiczna osobowość potrafi wynieść do rangi niesłychanie ważnych spraw (teraz mnie to śmieszy :D ). Podczas gdy ludzie naprawdę eksperymentują z życiem i to nie tylko swoim… Nie oceniam, nie o to mi chodzi, tylko po prostu… to są chwile kiedy patrzę na swoje życie z niejakim podziwem, kiedy naprawdę cieszę się z niego. Cieszę się, że to nie ja jestem w takiej sytuacji :) To już naprawdę wolę zostać starym kawalerem, a wszystkie swoje związki przeżywać najwyżej w wyobraźni (tudzież pisanych opowiadaniach) :D

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.