#1066 święta, święta…

Jakoś mi tak dziwnie od dwóch (albo i więcej) dni było. Nie poprawiło się nawet dziś. Ale jakoś szybko przeszło to znienawidzone dzielenie się opłatkiem (w sumie święta byłyby idealne gdyby moja rodzina zechciała zrezygnować z tej tradycji :P ), ale fajne życzenia złożył mi kuzyn, bo udało mu się ująć, że nie wie czego sobie życzę ;) bo właśnie o to chodzi – widzimy się przez ile? 2-3 godziny raz w roku i co my możemy sobie życzyć? Kompletnie różne światy. Ale to były szczere życzenia i dlatego podobały mi się.
Potrawy… No za cholerę nie wiem co ludzie widzą w tych paskudztwach które się tradycyjnie jada :P Zjadłem nawet jedno uszko i łyżkę barszczu żeby już nie było że żadnej zupy nie jadam :D ale przez grzeczność nie odpowiedziałem na pytanie czy mi smakowało :D Grzybowej nie tknę, bo sam zapach mnie zniechęcę, podobnie z resztą z kapustą z grzybami i kapustą z grochem (choć tą drugą kiedyś próbowałem), karpia zjadłem kawałek – raz że nie lubię babrać się w tysiącu ości, a dwa… no serio zwykłe filety rybne smakują mi o wieeeele lepiej :) Więc te filety + sałatka jarzynowa to podstawa mojego menu wigilijnego :D No i kutia była bardzo dobra oraz ciasta. Ja naprawdę, ale to naprawdę nie lubię dań wigilijnych i nie można mi zarzucić że nawet nie próbowałem.
No to teraz prezenty :D Prezenty nie mieściły się pod choinką (to było niezłe – zastawiony cały kąt pokoju :D ) ale co tu się dziwić? 8 osób, na każdego przypadało po 5 prezentów o ile dobrze liczę, no to daje 40 – to by się pod żadną choinką nie zmieściło :D
Dziś dostałem: dwa zestawy kosmetyków (jeden to dezodorant i woda po goleniu, drugi to dezodorant i perfumy), kosmetyczkę, piżamę, koszulę, sweter, parasol, perfumy, sumę z 3 na początku :P no i czekoladę.
Mówię „dziś” bo w sumie w pracy dostałem cygaro :D (ale to taki śmieszny drobiazg miał być do wypalenia towarzysko, choć ja nawet towarzysko nie miałem zamiaru ;) ), a od firmy pośredniczącej termos (i to w sumie fajne, bo mój się popsuł i nie miałem). A jeszcze od innej rodziny kalendarz, koszulę i jeszcze parę drobiazgów.
W sumie lubię dostawać kosmetyki (specjalnie nic nie kupowałem wcześniej :D ), bo nie muszę wybierać sam :D Ale najbardziej to podoba mi się puszka do STR8, bo taka fajna, matowa :D A co tam, pochwalę się:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.