#1070 – Na koniec roku

Podsumowań czas… a może nie? W sumie dużo mam notatek, dużo jakichś wycinków potencjalnych tematów do opisania, a chyba mało do podsumowania… Bo jeszcze się nic nie zmieniło, nic konkretnie. Mieszkanie – owszem, ale to właściwie dopiero w nadchodzącym roku. Praca – o, właściwie to się przecież zmieniło choć na początku roku, jest dobrze i oby tak dalej, ale nie chce mi się o tym pisać (bo znów mam fazę: „och, jak ja bym już chciał być rentierem” ;) ). Blog – tu jest źle. Tak, nadal przeżywam ten koszmar na blog.pl, a tutaj też szału nie ma :/ przeszkadza mi brak możliwości edycji, a poza tym tak czuję, że jakieś to takie rozlazłe na pingerze jest ;) Takie mało poważne. No i ok – ja już też nie piszę tak często poważnie, ale czasem gdy chcę, to jakoś mi to nie współgra.
Ale o jednym mogę napisać – pierwszy raz mi się zdarzyło, że nie otrzymałem zakupionego na Allegro przedmiotu. Zakup z października, więc najwyższy czas zgłosić sprawę na policję. I dzisiaj byłem, ale no cóż… się zbierali :D to tylko ja taki no life dla którego najlepsza pora zgłoszenia przestępstwa to sylwester po południu :D Szczerze to się waham czy tam wracać po nowym roku, nie dlatego że suma nie jest tego warta (jakby się toczyło postępowanie, to musiałbym może do Częstochowy dojeżdżać), bo uważam że dla zasady można nawet jeszcze więcej stracić ale aby sprawiedliwości stało się zadość ;) (chociaż jakby faktycznie doszło do oskarżenia to chyba mam prawo żądać też pokrycia kosztów), ale po prostu miałem jakieś takie wrażenie, że sprzedający to może nie żyje ;) bo tak nagle ucichł. Z drugiej strony jak się dziś wczytałem w komentarze, to on od zawsze chyba miał problem z terminowością przesyłek, więc jeśli po prostu sobie olał, to miałbym jednak ochotę go trochę podręczyć ;) Jeszcze się zastanowię.

Ogólnie to jednak mam od kilku dni znowu taki smutny nastrój jak w zeszłym roku… Jestem po prostu za bardzo sentymentalny, za bardzo tkwię w przeszłości. Jedną nogą w przeszłości, drugą w przyszłości – jakoś tak to szło ale nie chce mi się szukać cytatu (znaczy znalazłem: „Stojąc jedną nogą w przeszłości, a drugą w przyszłości, teraźniejszość możesz co najwyżej osrać” – niezbyt może ładny ale w sumie też pasuje). Nie, nie myślę o niczym przykrym, raczej wspominam członków rodziny, których już nie ma. O właśnie – nie mam już kompletu rodzeństwa dziadków.

To będzie chyba najgorsza notka podsumowująca jaką napisałem. Ale tak w sumie czy można ocenić jakoś notki? To przecież pamiętnik…

No to teraz to wszystko co mi się nazbierało.

***

Szok ( ;) ) roku:
Ludzie na forach transseksualnych nie przestaną mnie zadziwiać chyba nigdy. Gadasz z kimś dwa lata a nagle on wyskakuje ci z tekstem, że „ci którzy rządzą światem są kierowani przez Lucyfera”.

***

Taki (fajny) cytat (a właściwie wycinek) z dyskusji (na tymże samym forum):

A: „Wiesz, że to bardzo zabawne że rozmawiając z kimś o naszym transseksualizmie często się narażamy na bycie nazwanym „psychicznie chorymi”, „wariatami” A wypowiadają te słowa osoby które w życiu z psychiatrą nie rozmawiały.”

B: „A co Ty myślisz, że ja sama nie myślałam że jestem „wariatem”. Myślałam bo bycie TS i perspektywa zmiana płci przerażała mnie, sama byłam w stanie uwierzyć bardziej w to że to schizofrenia niż że po prostu jestem Kobietą, rozumiesz – po prostu pod deklem tego muskularnego faceta od zawsze była kobieta . I tyle. Nie pojmiesz. Po prostu tak jest. Tak się rodzi. Jak dzieci z wadami wrodzonymi. Po prostu. jak się rodzi dziecko bez rąk to łatwiej w to uwierzyć. Transseksualiści ciągle walczą aby znaleźć sposób na pokazanie swojego problemu. Bo jak czegoś nie widać „na oko” to pozornie tego nie ma. A jest, po prostu.”

***

„Oko za oko uczyni tylko cały świat ślepym.”
„Nie jest najważniejsze, byś był lepszy od innych. Najważniejsze jest, byś był lepszy od samego siebie z dnia wczorajszego.”
„Wolność to stan umysłu.”
„Inni nie mogą nam zabrać naszego szacunku dla siebie, jeśli im go nie oddamy.”
„Nie ma drogi do pokoju. To pokój jest drogą.”

– 5x Mahatma Ghandi

„Czas jest wartościowszy od pieniędzy. Możesz dostać więcej pieniędzy, ale nie możesz dostać więcej czasu.”
– Jim Rohn

„Nigdy nie oceniaj wysokości góry, dopóki nie osiągniesz jej szczytu. Wtedy zobaczysz, jak była niewysoka.”
– Dag Hammarskjöld

„Life is too short to stay hungry.” :D
„Oh, you’re straight? So is spaghetti, until it gets hot.” :>
„You can’t have everything….where would you put it?” :D
„Life doesn’t hurt until you think about how much things have changed, who you’ve lost along the way, and how much of it was your fault.”
(a ten ostatni to nawet pasuje do mojego nastroju obecnego…)

***

„W buddyzmie mówi się: jeśli chcesz być szczęśliwy to po prostu stań się szczęśliwy. Jeśli chcesz być minimalistą to po prostu stań się minimalistą; jeśli chcesz być bogaty to po prostu stań się bogaty; jeśli chcesz czuć się spełniony w seksie to po prostu stań się spełnionym.”
– z chyba minimalistycznego bloga to mam, ale ten ostatni fragment też dobry…

***

„Mówi się, że raz na jakiś czas każdy przeżywa chwilę doskonałości, doświadcza zupełnego spokoju i pełni, gdy na przykład stoi na szczycie wieży Eiffla lub podziwia spadającą gwiazdę wysoko na nocnym niebie.
(…)
Wyobrażam sobie te chwile jako odłamki czy odpryski rozrzucone na przestrzeni życia. Jeśli ktoś potrafiłby w jakiś sposób je zebrać i skleić w całość, otrzymałby doskonałą godzinę lub nawet doskonały dzień. Myślę, że w tej godzinie lub tym dniu byłby bliższy tajemnicy ludzkiego istnienia. To jakby zajrzeć do nieba.”

– Daniel Tammet – „Urodziłem się pewnego błękitnego dnia”
To jest tak fajnie ujęte, znam to uczucie :) To są rzeczywiście piękne chwile absolutnego szczęścia…

***

A jednak jeden temat zostawię na osobną notkę.

Czego życzę sobie w nowym roku? Poza tym żeby mi się fajnie mieszkało, to… to może zostawię to dla siebie ;)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.