#1097

Właśnie znowu na Trans-Fuzji zrodził się zalążek tej dyskusji, która często się powtarza ;) Ale jeszcze trzy cytaty wkleję, ot tak żeby jeszcze raz podkreślić także i mój punkt widzenia:

“chodzi o to ze wiekszosc tsek chce zapomniec o swoim problemie, wiec jesli poznaje faceta „dzieki” byciu ts to raczej nie czuje sie dzieki temu mega super kobieco. aight?”

“to tak jakbys miala raka i facet cie pozna i walczy z toba razem o twoje zdrowie. slitasnie. Ale jakbys sie czula jakby facet szukal lasek ktore akurat maja raka coby to mogl pokazac jaki to on kochajacy i wyrozumialy.”

“ja nie chce byc nieakceptowana. ale tez nie chce byc kochana *poniewaz* jestem inna. Chce byc kochana *pomimo to*

i chyba starczy, chociaż pewnie dyskusje wrócą nie raz ;)

Co jednak chciałem właściwie napisać to to, że w środę był nów w znaku barana czyli podobno najlepszy czas na wykonanie Mapy Marzeń, którą też wykonałem. I muszę powiedzieć, że była to świetna zabawa (już choćby dlatego warto było), a moja mapa (tym razem nie tak duża – zwykła kartka A4 a na niej zaledwie kilka dominujących tematów) jest śliczna i lubię na nią patrzeć ;) Początkowo chciałem narysować, potem pomyślałem, że mogę dokleić kilka wydruków, a jak zacząłem je przygotowywać, to wyszło na to że zrobiłem większość w Photoshopie, a tylko potem po wydrukowaniu dopisałem afirmacje i dorysowałem kilka ozdobników. W każdym razie wprawiło mnie to w naprawdę niezły humor (tego się nie spodziewałem, tzn. że aż tak), tak że nawet skłonny jestem zacząć „udawać” ;) (tzn. mam znowu natchnienie do pracy nad sobą).
Poza tym dostałem odpowiedź z jednego ośrodka w sprawie diagnostyki pod kątem ZA, z tego najbliższego ośrodka. Diagnostyka mieści się w przyzwoitej cenie oraz nie wydaje się problematyczna, może być mi jedynie trudno ustalić to czasowo (bo dwa spotkania). Bo w ogóle mam tyle planów i na wszystko trzeba czasu (urlopu :P ).

To w ogóle był miły weekend, i trochę konstruktywnych zadań wykonanych i leniuchowanie nawet udane. I pokończyłem ostatnie prace (mam tu na myśli rękodzieło), więc czuję się taki wolny i gotowy zacząć coś nowego ;) I umeblowanie wreszcie skończyłem! (no przydałoby się jeszcze jakieś nastrojowe, wieczorne oświetlenie w dużym pokoju, ale z tym się nie pali /ta była super: www.ebay.de/(…)261197090497… bo oryginalna, ale bez przesyłki i daleko/ ). Mogę więc zaprzestać jeżdżenia po sklepach (co też zajmuje czas i w sumie w końcu też nudzi). Szkoda tylko że weekend też już się kończy ;)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.