#1140 – o ludziach… w realu i internecie…

Jest sobota wieczór (no ok, noc) i siedzę sobie spokojnie przed komputerem, co cieszy mnie niezmiernie – że jestem tu a nie gdzie indziej.
Pewnego dnia w tym tygodniu słyszę ja sobie w pracy jak współpracownik zaczyna jakiś temat o gejach (do drugiego), słucham te prześmiewcze komentarze i jak się nie wkurzyłem… (czego nie będzie teraz widać, bo już mi całkowicie przeszło), tak nie mogłem się uspokoić aż jeszcze po pracy. Czasem spływa to po mnie. A czasem nie i w chwilach takich jak ta wszystko mi opada. Nie wiem co ja tu robię, a co gorsza nie wiem dokąd pójść.
Bo gdzie nie pójdę, napotykam ludzi, z którymi nawet gdybym chciał, nie potrafię znaleźć wspólnego języka. Którzy mnie denerwują. Niech sobie robią co chcą, niech myślą co chcą, ale lepiej niech już nic nie mówią. No po jakiego grzyba ni z gruszki ni z pietruszki zaczynać taki temat?! Nie było NIC co by mogło na taki prowadzić. Jak masz taki problem, to siedź sobie w Polsce, co robisz w kraju gdzie homoseksualiści mają więcej praw niż w Polsce?

Ale może ja tak trochę czuję zazdrość. Że ktoś jest „normalny” i że może się pośmiać, że nie musi sam przeżywać jak to jest być tym innym.

Tak więc odeszła mi wszelka ochota spędzać sobotni wieczór z takimi osobami (chociaż komentarze nie były nawet bardzo jakieś negatywne tylko prześmiewcze raczej), a naprawdę wcześniej myślałem że ok, mogę jechać do niego skoro nas tak zaprasza, chociaż ochoty to ja wcale nie miałem i już wtedy byłem pewien, że będzie raczej:

385577_361446510580353_32677942_n.jpg

:D

No ale JAK ja mogę z ludźmi w realu spędzać czas skoro co rusz takie kwiatki?! Nie mam najmniejszej ochoty. Chociaż pomyślałem, że może jakaś organizacja LGBT w okolicy byłaby lepszym pomysłem…

***

Dobra, zmieńmy temat, bo dziś mnie to już tak nie rusza (ale wtedy ooo, się wkurzyłem). Mam takie dwa linki:
– „Dziewczynka czy chłopiec?” – www.tvn24.pl/(…)dziewczynka-czy-chlopiec.html… – oczywiście też jakieś durne komentarze widziałem, których nawet nie będę przytaczał, bo żal (jakby co najmniej mieli operować 4 latka, ja naprawdę nie wiem jakie ludzie mają pojęcie o „zmianie płci u dzieci”, ale to już kiedyś pisałem).
– ‚Belg poddał się eutanazji po operacji zmiany płci. „Brzydziłem się samego siebie”‚  – www.tvn24.pl/belg-poddal-sie-eutanazji-po-operac… – na temat tego z kolei artykułu rozwinęła się dyskusja nawet na Transfuzji. Owszem, mogło być tak że on nie był ts tylko wyrósł pod chorą presją. A mógł załamać się z innego powodu (np. nieudanej operacji). Trudno gdybać, tragiczna historia. Ale warto zwrócić uwagę co mówi ta babka na wideo: „Żeby poddać człowiek eutanazji musi wystąpić jednocześnie cierpienie fizyczne i psychiczne” – JEDNOCZEŚNIE! czyli fizycznie też musiało mu coś dolegać (może operacja aż tak nie poszła…), więc też zanim się zacznie wygłaszać z kapelusza wzięte opinie, warto słuchać ze zrozumieniem tego co jest na stronie.

***

Wracając do sobotniego wieczoru, czy w ogóle czasu przy komputerze… Czasem mnie ktoś pyta co ja robię i trudno mi odpowiedzieć. Nie mam ochoty opowiadać, że siedzę aż tyle na stronach LGBT :P a inne rzeczy trudno opisać. Ale dziś tutaj opiszę co robię jednego przykładowego popołudnia ;)
Przyjaciółka parę dni temu podesłała mi linka do .pdf-a: „Tanatoturystyka – kontrowersyjne oblicze turystyki kulturowej” – www.turyzm.edu.pl/(…)PublikacjeIGiGP_Tana%C5%9B… Temat niby ciekawy ale jakoś nie aż tak miałem ochotę się brać za ten tekst (ale to np. dlatego, że nie pomyślałem np. o zwiedzaniu obozów koncentracyjnych w tych kategoriach i że o tym będzie też mowa), w końcu jednak się wziąłem. Od początku nie przedstawię jak wygląda u mnie czytanie w internecie, bo nie notowałem ;) dopiero później. W każdym razie na początku zacząłem czytać: „jednym z głównych miejsc odwiedzanych przez turystów przyjeżdżających do Kambodży jest Pole Śmierci i Muzeum Ludobójstwa w Tuol Sleng, były obóz tortur Czerwonych Kmerów, gdzie do 2002 r. można było oglądać mapę Kambodży zrobioną z ludzkich czaszek;” – i myślę sobie, że nie wiem za dużo o tym, to poszukałem. [Co tam się działo, to jest masakra, i prawie nie do uwierzenia jak udało się zniszczyć kraj rządom Pol Pota, (już nawet nie mówię o tych mordach, ale choćby o gospodarce – gdzie do dziś prawie waluty nie ma, bo po prostu wysadzili bank łącznie z pieniędzmi) i tak jakoś nie mogę tego skumać, no bo weźmy Hitlera – też miał chore założenia, ale jakoś swój sens to miało – tzn. chciał stworzyć to swoje idealne aryjskie społeczeństwo itp. A tam w tej Kambodży… nawet jedzenia za dużo nie wolno było mieć… no totalne jakieś cofnięcie społeczeństwa aż nie do wyobrażenia jak dla mnie.] Czytanie po wikipediach i innych takich zajęło mi ze 2-3 godziny (gdy się musi spać i chodzić do pracy na tyle godzin na ile ja chodzę, to 3h to jest kawał pozostałej części doby).
W każdym razie dziś poczytałem pdfa dalej. I tu już notowałem:
Pdf: „z kolei film Titanic wpłynął na wzmożony ruch odwiedzających muzeum Titanica w Greenwich” – hmm, muzeum Titanica? zobaczmy jak wygląda… Aha… to jeszcze google – grafika – aha, nie jedno jest takie muzeum, to tu sobie kliknę, to tam, a z tego zdjęcia przejdę na stronę: gadzetomania.pl/(…)najlepsze-miejsce-na-uczczenie-p… O, jakiś artykuł  „10 najsłynniejszych statków w historii” (gadzetomania.pl/(…)10-najslynniejszych-statkow-w-hi…), „W 1962 otwarto postawione na wraku w poprzek pięćdziesięciometrowe mauzoleum USS Arizona Memorial.” hmm, no było o tym w pdfie ale nie szukałem, więc teraz zobaczmy jak wygląda, google: „USS Arizona Memorial” – aha… pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_USS_Arizona „Każdy prezydent Stanów Zjednoczonych od czasów Franklina D. Roosevelta oraz obydwaj cesarze Japonii Hirohito i Akihito odbyli pielgrzymkę do tego miejsca.”, hmm cesarze Japonii? To tam są cesarze, ok, a jak oni wyglądają? aha… poprzednik i obecny, mhm, poprzednik długo panował… /tu sobie poprzeglądałem całą rodzinę cesarską, już nie pamiętam jak trafiłem do pierwszej księżniczki/ pl.wikipedia.org/(…)Mako_%28ksi%C4%99%C5%BCniczka%2… – myślę sobie: niee noo, śliczna! i tak związać się z księżniczką… nie dość że ładna, to jeszcze się jest ustawionym do końca życia :D
Dobra, wracam do tych statków. Gdzieś tam z boku link „Czy można wykichać własne oko i inne anatomiczne mity [cz.1]” – nauka.gadzetomania.pl/(…)czy-mozna-wykichac-wlasne-… – „(pamiętacie „Magiczne Oko”?).” – co to jest Magiczne oko? film jaki? pl.wikipedia.org/wiki/Magiczne_oko_%28film%29 – ok, nic ciekawego, wracamy do artykułu. „To najbardziej spektakularny przykład działania tzw. listy z Villejuif – dawniej kserowanej, później kolportowanej internetowo ulotki o „truciznach” znajdujących się w żywności.” – co to jest lista Villejuif – google – wikipedia – pl.wikipedia.org/wiki/Lista_z_Villejuif uff, to tyle, możemy wracać do pdfa. Linia Maginota? Jak to można zwiedzać? google – Linia Maginota – pl.wikipedia.org/wiki/Linia_Maginota – no ale przecież mniej-więcej wiem co to jest, więc raczej zdjęcia chcę pooglądać – google -> grafika. No ciekawe, ciekawe… o, a co to za naga pani na rowerze :D muszę kliknąć! – www.montevideo.republika.pl/rowery.html hłe, hłe, no nie powiem, niezły chwyt. Ok, czytamy pdf.
Pdf: „Mogą być to podróże do miejsc masowej śmierci (np. obóz zagłady w Auschwitz, Culloden, rzymskie Koloseum, miejsce katastrofy lotniczej po zamachu terrorystycznym w Lockerbie” – co to jest Culloden? google – pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Culloden – ee, nic ciekawego, ale zobaczmy na grafikę google – aha. A co to był za zamach w Lockerbie? – google – pl.wikipedia.org/wiki/Zamach_nad_Lockerbie – mhm, to ciekawe… a jeszcze co to byłą z ta pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_Air_India_182 – mhm. Dalej pdf.
Pdf: „np. wybuch gazu w 1979 r. w warszawskiej Rotundzie,” – google – pl.wikipedia.org/(…)Wybuch_gazu_w_Rotundzie_PKO_w_W… – mhm… – „zobacz też: pl.wikipedia.org/wiki/Rotunda_PKO_w_Warszawie ” – aha. – powrót na google –

– pewnie ciekawe ale nie chce mi się oglądać.
Pdf: ” promu Jan Heveliusz”? – google „prom Jan Heweliusz” – pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_promu_Jan_Heweliusz
Pdf: „twierdza w Kłodzku” – google – pl.wikipedia.org/wiki/Twierdza_K%C5%82odzko
Pdf: „sztolnie w okolicach Walimia” – google – aach, „Projekt ‚Riese'”, to wiem.
Pdf: „Cmentarz Rehmu na krakowskim Kazimierzu” – tego nie kojarzę, jak wygląda? – google – google grafika – aha.
Pdf: „cmentarz w Verdun we Francji” – a ten jak wygląda? – google – google grafika – aha.
Pdf: „Cytadela Poznańska”? – google – google grafika – hmm, robi wrażenie, muszę kiedyś zwiedzić.
pdf: „Palmiry”? – google – pl.wikipedia.org/wiki/Cmentarz_w_Palmirach – mhm…
Pdf: „np. krypta z otwartą trumną Jeremiego Wiśniowieckiego” – a jak to wygląda? – google – www.ciekawe-miejsca.net/(…)czy_jeremi_wisniowiecki_… (tylko pobieżny zerk, nie chce mi się czytać).
Pdf: „W Muzeum Rewolucji na Kubie możemy oglądać ubrania podziurawione kulami i pokrwawione, narzędzia tortur stosowane za rządów Battisty.” – a kto to był i jakie to były rządy? – google – i tu niespodzianka, niczego konkretnego nie znalazłem, nie chce mi się głębiej szukać.
Noo i dobrnęliśmy do końca. Następne kilka godzin :D (plus film do obejrzenia, „Pola śmierci” – jest taki film, a jeszcze pragnę zauważyć, że w wiele zagadnień nie zagłębiałem się szczególnie). A ludzie mnie pytają co ja robię w internecie! A co oni robią że się nudzą?! Do tego oczywiście codzienne aktywności trzeba zaliczyć – fora, blogi, poczta… I nie wydaje mi się, że 5-6 godzin dziennie przy komputerze to dużo. (A jeśli ktoś woli w tym czasie przewijać kupki czy uczyć dziecko alfabetu, to jego wybór ;) ).

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.