#1147 – Pricasso

Moje życie nigdy już nie będzie takie samo: www.pricasso.com :D
Ale tak poważnie, to całkiem nieźle mu to wychodzi :P

I na tym skończyłbym tą notkę, ale zacząłem wczoraj ze znajomą dyskusję na ten temat. Ja byłem zdania, że to jest niezłe i oryginalne, ona że to „extremely bad art”. Doprawdy nie rozumiem ludzi, nie wiem, to jakieś zgorszenie czy coś? Nawet nie do końca chyba rozumiem o co jej chodziło (to zwłaszcza mnie irytuje, jak innym wydaje się, że wszyscy myślą tak samo i inni od razu powinni myśleć tak jak oni i łapać ich styl myślenia).
W końcu ja napisałem:
“Ok, o sztuce ja się na pewno nie będę wypowiadać, bo to taka sama kwestia gustu jak każda inna dziedzina sztuki – może być przez 100 osób uznana jakaś piosenka za fajną i wybitną a 101 osoba uzna za beznadziejną i nie do słuchania i dla niej co innego będzie super i wybitne. Jakie więc dla tej osoby ma znaczenie „wybitność” piosenki wybitnej dla 100 innych osób? moim zdaniem żadne.”

na co ona odpowiedziała:
“Oj mylisz się. Ja np. wiem, że Lady Gaga to tylko komercyjny shit. Ja to wiem, bo to muzyka robiona na jedno kopyto. Ten sam dźwięk przez cały czas trwania piosenki. Może mi się to oczywiście podobać, co nie zmienia faktu, że to jest komercyjny shit i tyle. Nie porównasz tego do Bacha, który tworzył najbardziej skomplikowaną muzykę – to nie jest kwestia gustu, niestety. To samo masz z książkami – grafomania to grafomania i tyle, nie ważne ilu osobom się ona podoba, czy nie podoba.”

ja znowu:
“’Nie porównasz tego do Bacha, który tworzył najbardziej skomplikowaną muzykę – to nie jest kwestia gustu, niestety’ – oczywiście, że jest to kwestia gustu. Ja np. wolę słuchać Gagi niż Bacha (co nie znaczy wcale, że jakoś szczególnie uwielbiam Gagę, podobają mi się dwie piosenki z całego jej dotychczasowego dorobku, dwie tak żeby ich słuchać, kilka innych też ok ale nie na tyle żeby chcieć słuchać non-stop, o wiele bardziej wolę disco polo). Cóż z tego że jego muzyka była bardziej skomplikowana, skoro mi się nie podoba? Nie wiem, mam słuchać i się męczyć bo wypada? Bo będę wtedy niby mieć lepszy gust? Przecież to bez sensu.
‚To samo masz z książkami – grafomania to grafomania i tyle, nie ważne ilu osobom się ona podoba, czy nie podoba.’ – jak nie ważne? To znaczy kto ocenia czy książka jest dobra, mniejszość?”

ona:
“A czy ja Ci każę się męczyć, słuchając Bacha? Ja Ci tylko pokazuję, że to nie ta półka co Lady Gaga, czy disco polo i chyba nie zaprzeczysz? Co, może dla Ciebie „Justysia” jest wybitniejsza od wariacji goldbergowskich? No proszę Cię… ;>
Jakość książki (czyli styl pisania między innymi), nie treść! Moje fice np. Ci się podobają ze względu na treść. Ale ich jakość pozostawia już wiele do życzenia. Porównując mnie z Tolkienem np. można się tylko ironicznie uśmiechnąć pod nosem, choć „Władca Pierścieni” mi się okropnie nie podobał. Nudna książka, choć cholernie dobrze napisana i trzeba to przyznać.”

ja:
“’wariacji goldbergowskich’ – nawet nie wiem co to jest dokładnie ;> dla mnie cała muzyka klasyczna jest zbyt podobna do siebie.
Justysia to wiesz – akurat nie słucham :P (pewnie, pośmiać się można ale tak serio to ta piosenka wcale mi się nie podoba, podobają mi się inne i tych słucham bardzo często). Nie wiem co znaczy „wybitność” muzyki i jedyne co chcę powiedzieć, to tyle że mnie to nie obchodzi :P ponieważ jak jakaś muzyka mi się podoba to jej słucham, a jak mi się nie podoba to nie słucham i nie obchodzi mnie co kto inny o tym myśli.”

Na tym skończyliśmy temat, ale ja nadal nie wiem co to znaczy, że coś jest wybite a coś innego nie. Ktoś mnie oświeci? Jest to dla mnie jedna z największych tajemnic tego świata.

Ja jeszcze tylko wkleję sobie zanotowany kiedyś komentarz czyjś na temat muzyki:

“Jak chcę tekstów to czytam powieści Dostojewskiego. Jak chcę muzyki to słucham muzyki a nie rozkminiam teksty piosenek, które w ogóle mnie nie obchodzą. Dla mnie głos ludzki to instrument, i jako taki ma walor w piosenkach. A czy coś jest ambitne czy nie? LOL nie Wam to oceniać. Jeszcze nie zrozumieliście, że nie istnieje coś takiego jak obiektywnie ambitna muzyka?”

ja się z nim całkowicie zgadzam.

Na koniec moja ostatnio dodana do ulubionych piosenka:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.