#1162 – TS-artykuły i nie tylko takie…

To będzie trochę taka „pozlepiana” notka.

„Dziecko w złym ciele?” – wow… jest postęp :) (tylko komentarze jak zwykle – bez komentarza ;) niektórzy chyba nawet nie przesłuchali tego fragmentu… alebo nie rozumieją nawet ze słuchu).

„Zboczeniec, dziwadło, transseksualista” – a to może być nawet ciekawy film.

„Procedura zmiany płci jest uwłaczająca. I dlatego trzeba jej zakazać, a nie ułatwiać”
:D :D ten to ma poczucie humoru :D Nie będę nawet komentować, bo cały ten tekst brzmi jak parodia :D od tytułu poczynając.

Ale podobał mi się jeden komentarz:

“Jeśli zmiana płci uwłacza panu Terlikowskiemu, chyba nikt go do tego zmuszał nie będzie. A szkoda, bo może wyszło by mu to na awantaż. Natomiast leczenie defektów związanych z psychiką jest mu zdecydowanie niezbędne”

:D

a inny (z TS forum):

“Czuję się okropnie pozbawiona godności tym, że umożliwiono mi normalne życie”

:D

***

Jeżeli już komentuję linki, to dwa nie-o-ts:

„Naiwne dzieci internetu. Wierzą, że „gimnazjalne dupeczki” przyniosą im sławę” – tiaa… wyczerpałem limit darmowych artykułów, więc cytatami nie polecę, w każdym razie chciałem tylko powiedzieć, że nie widzę nic złego w tym. Prostytucja jest bee, wszystko bee, praca na etacie jest najzajebistsza :/ (to oczywiście była ironia). Chodzi mi o to, że jak się dziewczyna rozbiera przed kamerą i jeszcze jej za to płacą, no to eej… czy może być lepszy sposób zarabiania pieniędzy? Siedzi sobie w ciepłym domku, myśleć za dużo nie musi, fizycznie się też nie napracuje, zgwałcić jej nie zgwałcą, kasa wpada praktycznie za nic. No naprawdę, ja tam zazdroszczę. Że robią to co raz młodsze, już nastolatki? Skoro już wiedzą o co kaman, to widocznie ZA młode nie są. No i kurcze no tak jakoś… też bym tak wolał niż np. roznosić ulotki by dorobić do kieszonkowego. I nadal nie widzę w tym nic złego. Oczywiście jak pokazuje twarz to już ryzykuje ale no… to raczej o tym trzeba edukować. Że ponieważ zdania są jakie są (każdy chce oglądać, ale poszanować nie umie), to lepiej nie pokazywać przy tym twarzy. Naprawdę chyba nigdy nie pojmę o co ten cały „ból dupy” (że to tak ujmę) ze „sprzedawaniem siebie”. Nie jestem z tego świata ;)

i jeszcze jeden artykuł:
„Nastolatki i Ask.fm, czyli pytaj mnie niegrzecznie” – też jakieś głupie bulwersy. Ale tu dobry komentarz:

“jak byłem młody, byłem taki sam… jak wy wszyscy”

***

Skoro już o internetach i dyskusjach, to jeszcze (znów :D) w temacie gender taki komentarz:

“A Ty jesteś aż tak naiwny, by łudzić się, że za forsowaniem gender nie kryje się żadna manipulacja?”

– heh… jakim trzeba być naiwnym, by wszędzie widzieć manipulacje :D

***

Teraz jako przerywnik wyborny transowy żarcik ;) (zaczerpnięty z forum):

„- Chyba sobie jaja robisz.
– Jaja to ja sobie ucinam ;)

:D

***

Na koniec jeszcze dwa dobre posty z forum Trans-Fuzji:

m: „I swoja droga, co to jest ten „passing”? Dostanie od spoleczenstwa nalepki „brawo, jestes kobieta/mezczyzna”? A co ja jestem? Pieciolatek u dentysty? Rozumiem, ze moze miec to znaczenie w Polsce, gdzie zwyczajnie mozna zarobic wpier…, ale i mnie to nie ominelo, przecierpialem, siniaki zeszly, rany sie zagoily, a wcale to nie umniejszylo, ani nie zwiekszylo tego, kim jestem. To spoleczenstwo potrzebuje Twojego „passingu”, nie Ty. Oni chca widziec biale lub czarne. Jak nie jestes „m” to jestes „k” i na odwrot. I mam sie utwierdzac, ze jak ktos stwierdzi, ze nie jestem facetem to powinienem nacierac twarz boczkiem, zeby mi broda urosla i ludzie uwierzyli, ze jednak moze cos ze mnie bedzie? Albo zalamac sie i zabic, bo nigdy nie osiagne tego, co prawdziwy facet? Nie mam obowiazku osiagniania 120% tego, czego zwykly cis mezczyzna nie osiaga nawet w 60% wedle spolecznosciowych wytycznych. Jestem 100% samego siebie i to jedyna norma, jaka mnie obowiazuje, a kazdy, kto to zaneguje, niech bedzie w 120% mna, aby utwierdzic mnie w przekonaniu, ze mozna lepiej.”

*

A w następnym jest cytat w cytacie, ten pierwszy będzie jeszcze między „/ /” umieszczony.

„Marcin:
/Przecież facet to też istota ludzka ale jest mniej emocjonalny i zazwyczaj okazuje mniej empatii niż kobieta/

Nieeee. Uproszczę (bardzo) do cismężczyzn (z naszej kultury), bo znam ich trochę więcej niż transmężczyzn i ukazało się o nich więcej opracowań: przeżywają bardzo dużo emocji, ale przeważnie nie poświęcają im uwagi (to niemęskie), nie rozpoznają ich tak dobrze (nikt ich tego nie uczy) i wyrażają nie wprost, poprzez działania ukierunkowane na jakiś zewnętrzny cel. Lub po prostu o nich milczą.

Agresja jest emocją. Stereotypowo mężczyźni są bardziej agresywni, co chętnie wyrażają poprzez atak (kogoś), obronę (kogoś) albo rywalizację (z kimś). Agresja jest też bardzo często emocją zastępczą dla innych emocji, podobnie złość i gniew. Są po prostu banalnie łatwo dostępne dla mężczyzn, których uczy się, żeby takimi byli.

Pożądanie jest emocją. Stereotypowo mężczyźni pobudzają się szybciej, łatwiej, więcej rzeczy aktywuje u nich podniecenie, no i zwykle właśnie czują pożądanie wobec kogoś lub czegoś konkretnego. Kobiece doświadczanie seksualności jest dużo bardziej rozmyte.
No i ponieważ seks jest fajny do rozładowywania emocji… jest często wykorzystywany zamiast innych form uzewnętrzniania emocji (także innych niż pożądanie).
(A propos, stereotypowo kobietom łatwiej jest przytulić kogoś czy pogłaskać, dla mężczyzn z naszego kręgu kulturowego taka forma dotyku jest często krępująca i czują się niezręcznie. No, poklepanie po ramieniu to takie „bezpieczne” okazanie troski).

Duma jest emocją. Stereotypowo mężczyźni są bardzo dumni – w dobry lub niezdrowy sposób. Patriotyzm, plama na honorze… ale i duma z czyichś – lub swoich – osiągnięć. To wszystko to emocje.
I satysfakcja. Te wszystkie „YES!!!! I am the champion!!!”. Emocje.
I radość, i poczucie wspólnoty z ludźmi. Emocje. Pozytywne. Chyba najłatwiejsze do wyrażenia wprost.

A propos wspólnot, poczucie odpowiedzialności za rodzinę – partnerkę (partnera), dzieci, starszych rodziców – i pełne poświęceń działanie na jej rzecz jest bardzo często męskim sposobem wyrażania miłości, troski, zaangażowania oraz empatii – które też są przecież ze świata emocji.
Tylko że stereotypowy mężczyzna rzadziej powie „kocham x i smutno mi, że (opis problemu)”, raczej powie „był problem. zrobiłem tak a tak. trzeba było” lub w ogóle po prostu rozwiąże problem.

To, że gdzieś tam w tle jest lęk, strach, zdenerwowanie, wątpliwość, niepewność, wstyd… te emocje są trudne dla mężczyzn. Są kojarzone ze słabością, z błędem, z brakiem kompetencji, nieudolnością – czyli z niewywiązywaniem się z ekstremalnie trudnej roli „prawdziwego mężczyzny”, który ma być tą cholerną opoką ze stali i niezawodną tarczą.

Tkwiąc w tej czysto stereotypowej roli mężczyzna prawdopodobnie wybierze bycie tarczą, ale to męczy. Szczególnie gdy się po prostu nie umie się z tej roli wyjść i nie za bardzo umie się wybrać coś innego. (Na przykład bycie człowiekiem).

/różnica między kobietą i mężczyzną istnieje, na podłożu psychicznym, fizjologicznym, emocjonalnym, fizycznym./

Mmm, w teorii. Zwłaszcza gdy skupi się na osobach cis, i wychowywanych stereotypowo, i zupełnie pominie aspekt wychowania oraz identyfikowania się ze wzorcem.
Włączenie osób trans tworzy problem. Na poziomie fizjologicznym i fizycznym między kobietą a mężczyzną przed hormonami trudno doszukać się różnic.
Włączenie kwestii wychowania i identyfikacji oznacza bardzo, bardzo dużo różnic indywidualnych i bardzo dużo wybiórczego naśladowania otoczenia.”

– ciekawe spojrzenie i myślę, że tak właśnie jest.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • kopia komentarzy:

    muu.

    taa, niech wrzucają te zdjęcia, póki są młode i mają
    kiełbie we łbie, a później jak zmądrzeją to już tak fajnie nie będzie
    ;)

    2 lata temu, 23:21 (5 marca)

    M

    A czy mógłbyś mnie cytować jako mnie, a nie anonimowo? Dziękuję :)

    2 lata temu, 02:29 (6 marca)

    wendigo

    @muu.: Dlatego mówię – bez twarzy i nawet później nie będzie problemu :)

    @M: Mógłbym i nawet wolałbym :) ale nie każdy sobie życzy (być nie
    anonimowym poza danym forum), dlatego wybrałem taki pośredni sposób –
    cytowanie z pierwszą literą nicka :P Ale jak wiem, że ktoś sobie życzy,
    to chętnie zamieszczę cytat z autorem :)

    2 lata temu, 11:55 (6 marca)

    muu.

    @wendigo: ja w tych sprawach jestem jednak konserwą –
    wiek gimnazjalny nie jest najlepszym czasem na robienie takich rzeczy i
    ogólnie trochę mi to zalatuje pedofilią. noale moje gadanie świata nie
    zmieni.

    2 lata temu, 00:12 (7 marca)

    wendigo

    @muu.: Nie zmieni. Myślę, że już tego nic nie
    zmieni, że co raz młodsze dzieci wyczuły biznes. Więc teraz można tylko
    niejako być obok i podpowiadać np. pewne rozwiązania (jak ja teraz: nie
    pokazywanie twarzy itp.)

    2 lata temu, 11:59 (7 marca)