#1174 Gej?

Zabawne, komentarze tak bardzo mnie inspirują, że nie mam kiedy pisać o innych rzeczach jak tylko odnosić się do nich ;) Ale to może i dobrze, tak jest bardziej naturalnie no i w ogóle… W ogóle to przeniosłem się na myloga i odkryłem, że ludzie nadal piszą takie blogi jakie lubię! czyli pamiętniki, miło. Chętnie poczytam. Gdybym tylko miał trochę więcej czasu na to…

A tak w ogóle to zauważyliście, że ten blog jak na razie skupia się na kwestii mojej orientacji? (pytanie retoryczne :P ). W sumie tak nawet miało być… nawet zanim zacząłem tu pisać, myślałem o zmianie nicka, w końcu tego nie zrobiłem ale jak widać tematyka sama się „zrobiła”. Ale tak to jest… „pierwszy” (powiedzmy część pierwsza ;) ta na blog.pl) skupiał się na kwestii TS, drugi (pinger)… w sumie nie wiem na czym (powiedzmy, że był lżejszy, był odskocznią ;) ), a teraz czas przepracować tą następną ciężką (po TS) kwestię… Hej, ale to dobrze wróży! TS dzięki blogowi udało się „przepracować” :P może i tą się uda. Nie, nie „może” tylko musi się udać, zwłaszcza że teraz zabieram się za to profesjonalnie – z wsparciem psychologa.

Wracając do komentarza Marie… to tak sobie pomyślałem (nie pierwszy raz z resztą), że gdybym był „tylko” gejem, to byłbym najszczęśliwszym i najdumniejszym gejem na świecie. Oczywiście to zapewne nieprawda, ale problemem jest „transseksualna przeszłość”. A właściwie połączenie jednego i drugiego. Ale no nadal robi na mnie wrażenie podejście mojego psychologa – potraktował mnie jak człowieka, który ma problem, który da się rozwiązać. No niby prawidłowo :D ale ja po prostu… tak bardzo zafiksowałem się na tym, że nie ma wyjścia z tej sytuacji (albo na tym że nie jestem normalnym człowiekiem), że aż takie podejście ciągle jeszcze jest dla mnie „wow”. No nic, zobaczymy co będzie dalej.

Ale następna notka to już w skońcu musi być o pracy :D

„Kiedyś walczyła z władzą. Teraz walczy o akceptację i dobro Polski” – króciutki reportaż ale całkiem dobry. Nie zrobili błędów :D

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • kopia komentarzy:

    ukasz jot

    środa, 23 kwietnia 2014, 01:47

    Z homoseksualizmu nie da się wyleczyć. Homoseksualizm nie jest chorobą.
    Człowiek po prostu taki się rodzi. Zawsze mi się wydawało, że w
    przypadku transwestytyzmu jest tak samo na zasadzie analogii (per
    analogiam).

    Pozdrawiam i życzę większej akceptacji samego siebie. (;

    Konto usunięte

    środa, 23 kwietnia 2014, 05:14

    Bo to co najbardziej nas boli to własnie nasze głupie myślenie i
    wkrecanie sobie czegoś jak „nie jestem normalnym człowiekiem” to
    najcześciej nas niszczy. Też ciesze sie że pamietniki jeszcze tu
    powstają, bo czasami mam ochote coś powiedziec, nie tak żeby ktoś
    usłyszał, ale tak jakby do ściany.

    gość.

    środa, 23 kwietnia 2014, 18:49

    A innej beczki – bierzesz Nebido?Jak Ci na tym leku?

    wendigo

    czwartek, 24 kwietnia 2014, 01:48

    @ukasz jot

    Oczywiście masz rację, tylko czasem to wszystko mnie przerasta…

    „transseksualizm”, nie „transwestytyzm” :P chociaż w sumie oba to niby
    nie choroby, chociaż jak dla mnie ts jest wadą wrodzoną, która cholernie
    utrudnia życie…

    @Jestem palacym uczuciem odrzucenia Jacka

    Dobrze powiedziane…

    @gość.

    Bardzo dobrze :) lepiej niż na Omnadrenie, ale w sumie jedyna różnica
    jaką osobiście zauważam, to bardziej ustabilizowany poziom libido :P (no
    ale jak dla mnie to ważna rzecz…)