pod wiatr…

Poprzednią noc spędziłem w większości na słuchaniu idiotycznych piosenek disco polo i zerkaniu na zdjęcia wiadomego pana, a biorąc pod uwagę jak bardzo były te piosenki idiotyczne (próbka), było to bardzo zabawne :D
Aż w pewnym momencie błądząc dalej po YT natrafiłem na filmiki z wesel, chodzi o takie pierwsze tańce (próbka) i cały mój humor szlak trafił. Nieważne jak bardzo jest to oklepane itp… Czy nie mogłoby tak być w moim życiu?
Ale nie, zawsze jest pod górkę, zawsze inaczej!
Nie, chyba nie pogodziłem się z transseksualną przeszłością.
Nie, chyba nie pogodziłem się z tym, że wolę facetów.
Tak, wiem że ani jednego ani drugiego nie mogę zmienić.
Tylko czasem mam wrażenie, że nie mam już siły ciągle iść pod prąd. Ile można? I nie ma znaczenia jak daleko już doszedłem. Ale będę szedł, za cholerę nie mam ochoty powtarzać tej lekcji w kolejnym wcieleniu (chociaż i tak jestem już niemal pewien, że moja dusza okrutnie się pomyliła przeceniając swoje możliwości).

Heh, dokładnie w tym momencie mama (ni stąd ni zowąd) czyta mi rozwiązanie krzyżówki:

„Ludzie byliby sobie równi, gdyby mieli te same potrzeby.”

A tak nie są. Oczywiście. Cytat świetnie wpasowuje się w tą notkę.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.