sny kinestetyczne?

W sobotę napisałem:
Ależ miałem dziś piękny sen… śniła mi się praca :D :D :D zanim pomyślicie sobie, że zwariowałem, spieszę wyjaśnić: to był na poły świadomy sen :> A co ja robię w na poły świadomych snach? Całuję przystojniaków! :D (bo w całkowicie świadomych, to nie ograniczam się do pocałunków :D).
A dwa dni później śniło mi się że… oddawałem się czynnościom seksualnym z prostytutką (płci żeńskiej) :D Ale to nie był już świadomy sen, no i to akurat wiem skąd: za dużo porno na noc ;D (a jak już wspominałem kiedyś, taki jestem dziwny że wolę xxx w wersji het albo nawet les).
W każdym razie to co mnie zastanawia, to coś innego: mam w snach bardzo wyczulony zmysł dotyku, jak żaden inny. Inne się nie wyróżniają, a nawet chyba są nieco bardziej „mdłe” niż w rzeczywistości. Nie widzę nic szczególnego (kolory nie są wyostrzone czy jakieś szczególne), nie słyszę jakoś szczególnie, a zapachu i smaku to chyba nigdy we śnie nie czułem, za to dotyk… Pamiętam kiedyś jak mi się śniło, że oparłem o kogoś rękę – pamiętam wyraźnie dotyk materiału. Z tych powyższych, z pierwszego – pamiętam jak dotykałem jego twarzy kiedy wziąłem ją w dłonie :D (to był pięęękny sen ;) ). Z drugiego snu, to już może nie będę pisać, ale też czułem ;) (to był mniej piękny sen ;) ). To jest takie dziwne, bo w rzeczywistości nie przywiązuję jakiejś szczególnej uwagi do dotyku…
Zastanawiam się jak mają inni? Niewiele znalazłem w internecie ale generalnie jeśli już to ludzie większą zwracają uwagę w snach na zmysł wzroku czy słuchu.
Oczywiście wiem, że to nie są niby zmysły – to sen. Ale tak to się odczuwa jak zmysły.
Nie żebym narzekał, przeciwnie :D zwłaszcza w snach erotycznych zmysł dotyku przydaje się chyba najbardziej :P

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.