dojrzewanie

6-7 lat. tyle trwa dojrzewanie. przynajmniej to po potestosteronowe, to po omnadrenowo-nebidowe. Tak bym to ujął. Bo przez te lata przestajesz być romantyczny i myślisz tylko o seksie. No głównie o seksie. A potem zaczynasz znowu myśleć o hmmm… związkach? I nie tylko seksu zaczyna ci brakować.
Z resztą nie wiem, może to to że wokół znowu zaczynam słyszeć: „tyle lat? to czas najwyższy z kimś się związać!” :/ I znowu zaczynam się źle czuć „siedząc w szafie”. I zaczynam mieć parcie, tym razem na powiedzenie, że ja żonę to raczej tak niebardzo… ;)
I tylko, przez te uczucia, trochę się tak czuję jakbym zrobił krok wstecz. Ale to nieprawda chyba, to raczej krok na przód, tylko tak jakoś krajobraz na tej drodze przypomina ten już raz mijany… Ale to się przecież zdarza na „drodze życia”, czyż nie?

I potem takie drobiazgi… Np. na balkon chcę sobie kupić meble, takie w tym stylu: link. I mówię znajomym, że takie sobie kupię, bo mi się mega coś takiego na balkonie podoba, ale że wszystko fajnie, tylko ta ława nie jest mi w ogóle potrzebna (a oni się śmieją, że jak przyjadą to gdzie siedzieć będą ;) ). A dla mnie to absolutnie, żadnej ławy… bo jest o wiele romantyczniej tylko z dwoma stołkami + stół :P No i ja mam taką wizję… Ale nie mogę powiedzieć tego wprost tak jak to czuję, bo się zacznie coś z dziewczynami, o dziewczynach… tego typu rzeczy… a ja TAK tego nie czuję :D Ta moja romantyczna wizja jest odrobinkę inna jednak…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.