#1215

Takie różne okołotransowe rzeczy miałem sobie opisać… Np. jak to wybrałem się tutaj do nowego lekarza. No więc wybrałem się. Uparłem się na polskiego, wybrałem najbliższą mi panią dr, wszystko fajnie bo dość blisko (2km). Pojechałem (rowerem), wszedłem, w recepcji nawet po polsku pisze „Proszę tu czekać” :D Aaale niestety, pani dr mnie nie przyjmie, bo… ma za dużo pacjentów i nie bierze nowych. Zaproponowano mi pana dr, ale powiedziałem, że wolałbym tą panią, bo mówię po polsku. No tak, pani w recepcji rozumiała ale no cóż… jest jeszcze pan dr. No dobra, wiem że jest pan dr i zebrałem się (samochodem, bo to już nie tak blisko – 6km) i pojechałem do pana dr, no bo skoro się uparłem na polskiego lekarza… Ale wcale ja nie wiem czy to jest dobry pomysł, bo może trzeba było się zdecydować na tego pana w tej samej przychodni co polska lekarka i zapowiedzieć, że jaaaakby jej się pacjenci zmniejszyli, to ustawiam się w kolejce (może by się udało i miałbym wkrótce pl lekarza bliżej). A może trzeba było po prostu pójść do najbliższego lekarza rodzinnego (600m), bo w sumie jestem tu już ile jestem i jeszcze nie potrzebowałem pl lekarza, to może nadal nie potrzebuję, a to tylko taki mój kaprys ;) No ale nic, kaprys taki miałem to poszedłem do tego pana. Pan dr nie chciał mi też wypisać recepty na teścia ale przynajmniej się dowiedziałem dlaczego: bo kasy chorych potrafią się po latach czepiać lekarzy rodzinnych i żądać od nich zwrotu kasy. I musiałbym przedstawić potwierdzenie z kasy chorych (że refundują) żeby on mógł mi wypisywać (albo znaleźć endokrynologa na miejscu, ale to na następny raz, bo teraz to terminu nie dostanę tak szybko). No to nic, wziąłem skierowanie i od nowa cały ten cyrk – z wysyłaniem skierowania… tyle że ponieważ się przeprowadziłem, to u endokrynologa nie mieli nowego adresu – musiałem pojechać! I teraz tak sobie myślę… chyba się zbiorę i pójdę do najbliższego endokrynologa zrobić termin – najbliższego mnie mam nawet całkiem blisko (2km to i na pieszo można), bo nie mam ochoty nawet raz w roku jeździć 60km, skoro mam tak blisko… A może by się nawet udało z receptami potem bez skierowania od rodzinnego – to dopiero byłaby wygoda! (zwłaszcza jak ten endo jest bliżej niż mój rodzinny :D ).

Dalej… gdzieś w październiku spotkałem się z organizatorem tutejszej grupy wsparcia dla TS (na samą grupę wciąż jeszcze nie miałem okazji pójść, bo mi z pracą nie pasowało) i tak jak już wspomniałem, najważniejsze co z tej rozmowy wyniosłem, to to, o czym pisałem w notce z 6 grudnia – że chyba jednak dr Liedl jeśli się kiedyś zdecyduję na falloplastykę. A w ogóle to mi powiedział (i to samo mi potem napisali w necie na stronie grupy), że mógłbym pojeździć na konsultacje. Faktycznie, o tym w ogóle nie pomyślałem, a może warto. No i jeszcze coś chodzi mi po głowie… że można by tak spróbować załatwić sobie refundację operacji w Belgradzie… (co jak co ale chyba jednak Belgradzkie są mimo wszystko najładniejsze ;) no i nie ciachają ręki/nogi…), być może nie jest to niemożliwe biorąc pod uwagę, że koszt poniesiony przez kasę chorych byłby chyba nawet niższy (no chyba, że się mylę, ale chyba wątpię). Ale nadal tak tylko sobie rozważam.

„The FTM’s Complete Illustrated Guide to Looking Like a (Hot) Dude” – fajne, fajne. Gościu wie co mówi (pisze). Od siebie dodam: jeżeli nie pasują ci żadne ciuchy z męskiego, to idź i kupuj na dziecięcym! Serio. Ja tak robię i przy okazji bywa taniej :P Rozmiary dziecięce kończą się na 164cm… no to heloł?! mam prawie 10cm mniej :P A czasami się wciskam np. w koszulkę 152 i też wygląda fajnie. Może nawet lepiej, bo to co pisze o t-shirtach też jest fajne. No są te sexy i te nie-sexy ;) staram się kupować tylko te pierwsze :D (a dziwnym trafem mam obecnie w szafie prawie tylko te drugie :/ ta pierwsze się poprzecierały :P ). Pamiętam jak raz mi kolega mówi, że sobie koszulki kupił, takie tanie fajne są „idź i też kup sobie”. Patrzę ja na te koszulki i myślę sobie… nie. Nie. Po prostu nie. Jakoś nie XD One miały owszem, bardzo fajny motyw, ale styl That Guy jak nic XD A ja nawet przed przeczytaniem tego poradnika czułem, że coś tu jest nie halo :D
[Właśnie wszedłem na Allegro i normalnie ojezu,chybasiezakochałem XD – już wiem gdzie zrobię następne zakupy odzieżowe :D z pięć se kupię jak nic :D ]

Jeszcze parę linków:
„Dragon Age Inquisition‘s Krem Is Maybe The Awesomest Representation Of A Trans Character In A Mainstream Game” – gry to nie moja bajka ale wrzucam w ramach ciekawostki :P
„11 mitów na temat dzieci nie identyfikujących się ze swoją płcią”

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.