homofobia przekroczyła granice (niestety dosłownie)

Normalnie muszę se popisać, bo się wściekłem.
Właśnie zostałem zaakceptowany, tzn. dodany do grupy na FB dla Polaków w moim mieście zamieszkania. I wystarczyło przeczytać kilka pierwszych postów żebym miał ochotę z tej grupy wystąpić (i dokładnie tego się obawiałem). Mianowicie napisał chłopak posta, pytanie czy są panowie innej orientacji, bo on jest nowy i chętnie by z kimś gdzieś wyskoczył, dodał od razu żeby pisać na PW, bo komentarzy się nie spodziewa za ciekawych. I miał rację.
No ja kurwa nie rozumiem. Jak bardzo trzeba mieć coś z garem żeby będąc nawet przeciwnym homoseksualistom (a ja jestem na przykład przeciwny osobom o rudych włosach! a co! jak można być przeciwnym czemuś co po prostu jest, to ja też mogę!*), pisać komentarze w stylu: „co to kurwa cwel jest” (pisownia oryginalna, gramatyki nie stwierdzono, co on w ogóle chciał tym komentarzem wyrazić, bo przydałby mi się tłumacz z polskiego na nasze)? Ktoś, kto traci swój czas na taki hejt, musi mieć chyba sam jakieś emocjonalne problemy. A na zdjęciu profilowym ma żonę i dziecko. Wyrazy współczucia.
Drugi komentarz: „moge ci odstąpoc koze, z pipą w popszek, lubi spacery” (takoż pisownia oryginalna), ten ma w profilu że studiował na uniwersytecie w Hamburgu. No ciekawy jestem bardzo co on tam studiował, chyba instrukcję obsługi spłuczki XD
Ja nie wiem, czy oni myślą, że są jakoś elo i fajni? Przecież to jest dno i 100 metrów mułu, wstyd i żenada. Obciach i hańba dla Polski.
Był jeszcze trzeci jakże obrazowy komentarz: „ale to kierowałem do tego pedała co w dupe kutasy dostaję a że mieszka w Niemczech to i te czarne egzotyczne pewnie raz w dupe dwa razy do pyska łyka !” – jakieś skrywane pragnienia? Tak malowniczo to opisał.

Tak czułem, że nie ma co dołączać do takiej grupy, normalnie to czułem. Może w tym co mawiają coś jest: że największe buractwo wyjechało z kraju. Jest mi zwyczajnie wstyd przyznawać się choćby do tej samej narodowości z takimi ludźmi i chyba naprawdę lepiej zrobię jak wystąpię z tej grupy, bo wstyd ją mieć nawet na profilu. Zamiast tego lepiej będzie wstąpić po prostu do jakiejś miejscowej np. pod tytułem: „Mieszkańcy pomagają mieszkańcom”. Ostatecznie taniego mechanika pewnie ktoś miejscowy też mógłby mi polecić, a co to za różnica jakim językiem będzie ten mechanik mówił. Może się okazać, że ludzie mówiący obcym okażą się bardziej pomocni niż takie orły składni języka niby ojczystego.

(Ale jakby co to ja do tego chłopaka napisałem :P )

*- to była rzecz jasna ironia…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.