czasami jednak…

A jak już ktoś ma coś innego ciekawego do powiedzenia poza komentowaniem meczu (tak ad. poprzedniej notki), to nie ma okazji by o tym porozmawiać…
Ostatnio pracuję z C. na stanowisku. No i czytałem sobie na przerwie „7 reguł spełniania marzeń” na komórce. C. wrócił z przerwy i pyta co robię, ja na to, że czytam książkę. On się pyta o czym jest ta książka. Na chwilę zamilkłem nie będąc pewien jak mu to wyjaśnić (ograniczenia językowe), nawet chciałem coś zmyślić, że powieść ;) ale niech tam, w końcu przyszła mi do głowy prosta odpowiedź: o pozytywnym myśleniu. [W tym momencie wtrącę małe przypomnienie: C. jest tym „przerażającym” muzułmaninem ;) który zgasił katolika odnośnie naturalności ;) i to ten, który tak kiedyś otwarcie przyznał, że chodzi do psychologa.] On: Masz z tym problem? Ja czasem mam z tym problem. Czasem mam ataki paniki i lęku, wiesz. Może też powinienem przeczytać tą książkę… Ale dużo czytałem na ten temat…
Wow, nie pomyślałbym. Ponieważ generalnie jest otwartym i odważnym człowiekiem, przynajmniej takie sprawia wrażenie. Ale przede wszystkim wow, że potrafi tak swobodnie o tym mówić. No i wow, że jednak otaczają mnie ludzie, którzy coś sobą reprezentują. Ale też… to takie dziwne… czasem myślałem że zazdroszczę mu jego sposobu bycia, właśnie jemu, bo jest naprawdę fajny… A jednak każdy ma swoje demony może…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.