Pornografia a real

Na pewnym blogu autor napisał notkę na temat filmów pornograficznych. Chodziło o to, że aktorki są ładne, a aktorzy zwykle raczej brzydcy. Skomentowałem. I w odpowiedziach (bo to mocno uczęszczany blog jest) dostałem teksty typu, że pewnie kobiety mnie krzywdzą :D Co ja takiego napisałem? Ano napisałem mniej-więcej co lubię i że jak facet jest brzydki to w sumie dodatkowo może kręcić, że kobieta sprawia wtedy wrażenie jeszcze bardziej zdominowanej…
Oczywiście odpisałem, że kobiety to mnie nawet tak nie bardzo erotycznie interesują, a tu mówimy o filmach ;) Ale to do czego zmierzam i to co mnie uderzyło, to jak bardzo one (bo to same kobiety były, te które odpisały na mój komentarz) utożsamiają pornografię z faktycznymi sytuacjami erotycznymi. Serio? Dla mnie to kosmos. Może dlatego, że to co lubię oglądać ni jak się ma do tego co chciałbym przeżyć. Naprawdę tylko ja jestem taki dziwny? Serio, na prawie wszystkich filmach porno jakie oglądam, nie odnajduję siebie. I wcale mi to nie przeszkadza :P
Ale to trochę szokujące, to jakby nie widzieć różnicy między tą fikcją a realem. Jeśli ktoś nie widzi jej w takich kwestiach, to może nie będzie też widział w innych… i się będzie rozczarowywał w realu… No i w ogóle… czy te kobiety oczekują od facetów w realu też takich rozmiarów itp.? ;)

Btw. jak wyłączyć podpowiedzi do wyszukań w google na telefonie? Włączam ja dzisiaj w pracy, bo koledze chciałem coś wyszukać, ledwie zacząłem wpisywać, pierwsza podpowiedź: nudevista (i nie zniknęła nawet jak wpisałem kilka zupełnie innych liter!), to żenujące kurde :D Ale to takie praktyczne jak się człowiek położy i mu się przypomni że nic nie pooglądał… kurde, będę chyba jednak musiał wstawać :D

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.