Ustawa o uzgodnieniu płci

Niby fora regularnie czytam (nawet kilka razy dziennie), rozmawiam… a jednak jakoś emocjonalnie nie czuję że siedzę w środowisku, może dlatego jakoś nie mam specjalnych uczuć na wieść o tym, że: „Sejm uchwalił ustawę o uzgodnieniu płci”.
Nie jestem w temacie i nawet nie wiedziałem co dokładnie zmienia ta ustawa, ale zobaczmy…

„Ta ustawa kończy upokarzającą procedurę pozywania własnych rodziców i wreszcie stwarza proces, który dotyczy tylko i wyłącznie osoby zainteresowanej.”

– nom, to niewątpliwie dobrze.

„Procedura nadal będzie odbywała się w sądzie, ale w tzw. trybie nieprocesowym, który dodatkowo ma w ustawie jasno definiowane ramy czasowe. Wniosek o uzgodnienie płci ma być rozpatrywany w ciągu trzech miesięcy.”

– noo a jeśli tak to jeszcze lepiej. Bo skoro wszystkim zajmować ma się tylko jeden sąd w Polsce, obawiałem się, że będzie to trwało wieki.

Ustawa pomoże również osobom, które uzgodnienia płci dokonały przedtem w trybie ustalenia. Jej zapisy umożliwiają stworzenie nowego aktu urodzenia na podstawie wyroku sądu, który zapadł w trybie 189 kpc. tj. w ramach procedury od lat wykorzystywanej do uzgodnienia płci.”

– a to coś dla mnie. Czyli że kompletnie można będzie zmienić akt urodzenia, także pełny. Czyli trzeba będzie to kiedyś zrobić. Ale póki co to i tak nie wiem za bardzo jak to ma wyglądać… z resztą jeszcze ustawa nie przeszła, więęęc może poczekajmy… aż podpisze ją nasz nowy prezydent… (jak to było? to co gdzieś wczoraj przeczytałem, coś w stylu: „Andrew D. ma może trochę bardziej otwarty umysł…”, „Andrew nie ma nic otwartego, ma prezesa” :D ).

„Wymóg rozwodu jest dla nas jasnym sygnałem, że deklarującemu prorodzinność państwu wciąż brakuje zrozumienia dla rodzin tworzonych przez osoby transpłciowe. Znamy pary, które obecnie stoją przed obliczem rozwodu, bez którego uznanie tożsamości jednej z osób nie będzie możliwe. Nadal stoimy na stanowisku, że konstytucyjna ochrona rodziny powinna również obejmować ochronę małżeństw przed prawnie wymuszanym rozwodem.”

– bardzo słuszna uwaga. Jak może nazywać się prorodzinnym państwo, które wymusza rozwód (z jakiegokolwiek powodu)? Moim zdaniem to śmieszne. No niestety ale… nie od dziś powtarzam, że brak możliwości zawierania/trwania w małżeństwach (albo przynajmniej związkach partnerskich) homoseksualnych jest… no po prostu nie na miejscu – nie wiem jakiego tu adekwatniejszego słowa użyć. Jakby bardzo tam gula nie skakała naszym polskim (prorodzinnym! – buhahaha) politykom, to się będzie musiało zmienić także i w Polsce. Btw.: „Trybunał w Strasburgu ukarał Włochów: związki potrzebne od zaraz!”

„Ustawa jest również przełomowa w kwestii transpłciowej młodzieży. Choć nie umożliwia zmiany oznaczenia płci w dokumentach, osoby małoletnie będą mogły zmienić imię na neutralne.”

– to jest ciekawe i w sumie fajne. Tylko w praktyce może to nie być takie proste, bo imię neutralne? Choć w świetle nowych ustaw o imionach faktycznie można więcej pokombinować (imię nie musi już jednoznacznie określać płci oraz może być obcobrzmiące). Nie no, na pewno jest to bardzo duży przełom… tylko ja jestem już w trochę innym momencie życia ;) No aaale sprawę zmiany aktu zupełnego na pewno będę śledzić.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.