dzieci

Gadałem sobie wczoraj z przyjaciółką i tam wiadomo – rozwijamy swoje fantazje :D Ona o swoim obiekcie westchnień i gromadce ich wspólnych przyszłych dzieci, ja o swoim i dwójce naszych przyszłych córek ;D I kiedy ona mi opisała jak by sobie nasze wyobrażała, to tak mnie nagle tknęło i pomyślałem sobie… ja bym chyba nie zniósł mieć biologicznej córki, zwłaszcza jakby była podobna do mnie z dzieciństwa (#traumatakbardzo ;) ), tak – nawet nie to, że mi nie przeszkadza nie móc mieć biologicznych tylko bym wręcz nie chciał! (może dlatego tak bardzo nie rozumiem parcia ludzi, a zwłaszcza osób ts, na posiadanie biologicznych dzieci…), jak biologiczne, to już raczej wolę syna :P (ale ogólnie wolałbym córki, nie wiem czemu w sumie, tak jakoś bez powodu).
No wiem, wiem, niby nie ma w ogóle o czym mówić, bo już jestem bezpłodny ale wiecie – ja już myślę na przyszłość, a może kiedyś będzie można mieć dziecko z dna innej komórki niż rozrodczej (więc i będzie można mieć dziecko z osobą płci dowolnej :P ), także pierwsze to jeszcze pewnie nie, ale to drugie dziecko, to kto wie, kto wie, może jednak będzie wspólne ;D

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Kluska Kluskowa

    Ja też wolałabym mieć syna, niż córkę… Ale to tylko taka hipoteza, bo moje zdanie na temat posiadania dzieci znasz. :D

    • Znaczy ja bym ogólnie wolał mieć córkę :P ale nie biologiczną :P