Życie seksualne Homo Sapiens ;)

Poprzedni miesiąc jest pierwszym w historii mojego bloga miesiącem, w którym nie napisałem ani jednej notki! (wy nie będziecie widzieć notek w jeszcze którymś tam miesiącu, ale tam jest jedna ukryta, więc się nie liczy ;) ). Dlatego też teraz czas na jakąś ważną…

Przez ostatnie pół roku obserwowałem… Obserwowałem kręgi erotyczno-pornograficzne, portale z tym związane i w ogóle wszystko co się tylko dało. Obserwowałem ale z pozycji uczestnika. Planowałem taką notkę od samego początku, a myślę, że pół roku to taki okres czasu, gdzie pewne wnioski można wyciągnąć, poza tym ostatnio mi libido tak spadło, że już mi się nie chce :P poważnie – ani mnie już nie ryrają te tematy ani nie chce mi się już obserwować. A może po prostu osiągnąłem to co chciałem i się nasyciłem? Może. A może to tylko zima ;)

Ostatnio jak przenosiłem archiwum bloga w obecne miejsce, to jak to zwykle w takich okazjach czytałem trochę notek… i gdzieś tam np. pisałem że sobie w ogóle nie wyobrażam pewnych rzeczy i nie wiedziałem jak to przeskoczyć i porównałem to z moim stanem sprzed korekty – gdzie też mi było źle i byłem pełny obaw i nie wiedziałem jak to zmienić. I tak porównując zastanawiałem się czy kiedyś do tej kwestii związków/seksu będę miał taki sam stosunek jak pisząc to miałem już do korekty – że to wcale nie było takie trudne, jak się obawiałem. I dziś chyba mogę to właśnie powiedzieć – jednak znalezienie zainteresowanych facetów też wcale nie było takie trudne jak się spodziewałem :D
To pół roku bardzo mnie zmieniło. I ogólnie jest to bardzo ważna kwestia w moim życiu. Niczego z tego pół roku również nie żałuję. Co zrobiłem? Wiele rzeczy, wiele dla niektórych gorszących rzeczy :D a ja jestem szczęśliwy, że to osiągnąłem. Wręcz dumny. Że mi się w końcu udało! Hej, jestem z siebie dumny! – a to rzadko się zdarza :D niektórzy powiedzą, że mam pokiepane wartości :D Ale nigdy nie byłem tak pewny siebie, jak teraz.
Założyłem profile na gejowskich portalach, dzięki nim poznałem dobrego przyjaciela i dwóch kochanków ;) (a właściwie to ostatnio odezwał się kolejny facet) i to praktycznie bez mojego wysiłku – to oni się zainteresowali. I wszyscy, mimo że na profilu wprost napisałem, że jestem ts i po jakiej operacji. Mam więc już teraz potwierdzenie – że mimo wszystko mogę być dla kogoś atrakcyjnym partnerem seksualnym. Że w łóżku nie liczą się małe niedoskonałości (duże w sumie też nie, ale o tym już tam pisałem), że waga jest bez znaczenia, czasem nawet wygląd… Ale też, że ludzie którzy spotykają się tylko dla seksu mogą być mimo tego bardzo mili i sympatyczni, i ogólnie wszystko może odbywać się w sferze przyjaźni i pełnej szacunku.

Założyłem tumblra pornograficznego – osiągnąłem ponad 200 followersów po zaledwie kilkunastu notkach – ale to tam nie aż taki wyczyn, bo tam siedzi sporo innych ts k/m i masturbują się (mentalnie mam na myśli :P ) sobie podobnymi (chociaż niekoniecznie, napisało do mnie też kilku cisów). Założyłem profil na porno stronie – i po zaledwie kilku zdjęciach i ze dwóch filmach osiągnąłem kilkudziesięciu friendsów/followersów. I cały czas dochodzą, na jednym i drugim portalu. Parę razy nawet transmitowałem nagranie na webcam.
Spotkałem się z najróżniejszymi preferencjami i fetyszami: dwóch z tych ponad 200 followersów na tumblr było fanami scatu (zawsze zerkam jakie treści zamieszczają ludzie, którzy mnie dodali do obserwowanych), kolejny jest facetem z biustem – dosłownie, jest facetem z ginekomastią i lubi to (i zamieszcza zdjęcia podobnych itp.), nie pamiętam już czy ten sam czy jakiś inny ma dziwny fetysz na męską laktację – zdjęcia, a bardziej rysunki, facetów z tryskającym mlekiem z piersi ;) Znałem już wiele fetyszy, ale tego akurat wcześniej nie (bo fantazje kastracyjne, to i owszem – jeden tumblr był chyba o facetach bez jąder, ze zdjęciami itp.). Tak, tumblr to przegląd dziwności, ale dzięki temu można wyrobić sobie obraz jak wielu jest takich „dziwnych” (np. tych facetów bez jąder pozujących do porno fotek, to trochę było… tych z biustem z resztą też). Ale nie tylko tumblr. Na tym porno portalu napisała do mnie raz kobieta, którą bardzo podniecają k/m, nie powiem – nawet tak fajnie napisała, że jakby tylko mieszkała gdzieś bliżej, a nie w USA… :P (to jest kolejna z resztą rzecz – ja się też zrobiłem otwarty…). Inna z kolei miała na profilu napisane (tak, tu też patrzę kto mnie followuje), że ją podnieca myśl o byciu k/m – nie jest ale podnieca ją taka fantazja. To tyle z nieco dziwnych fantazji kobiet, ale ogólnie to wiadomo – jednak faceci wiodą prym (także w obserwowaniu mnie – to akurat cieszy :P ). Z ciekawych przypadków – na PlanetRomeo jest jeden tv co się stylizuje na muzułmankę – zdjęcia w chuście itp., a najbardziej mnie rozwalił jego opis: „z pewnych powodów przeszłam na islam” – se myślę: wiem nawet z jakich – fetyszystycznych :D (ale fetysz transwestytyczny tego typu mnie akurat nie dziwi – kobieta w islamie=maksymalna uległość, to może podniecać).
To chyba tyle z największych ciekawostek ze świata (choć pewnie o tym i owym zapomniałem, bo mam wrażenie, że było tego więcej), ale i w Polsce jest lepiej niż się spodziewałem. Założyłem profil na datezone i już pierwszego wieczoru miałem dwóch chętnych na seks i to nie z Warszawy czy Wrocławia, a z mojego miasta wojewódzkiego w PL (skąd w ogóle rzadko gdziekolwiek kogokolwiek widzę :P ). A ostatnio znalazłem nawet faceta z miasta powiatowego… (znaczy to on mnie znalazł, ja do nikogo nie musiałem pisać pierwszy). Dodam że tam na profilu zamieściłem wyłącznie zdjęcia genitaliów – btw. hitem to była wiadomość zaczynająca się od słów: „ciekawy penis” XD z pięć minut się śmiałem, tak mnie to rozbawiło, takiego określenia jeszcze nie słyszałem :D Ogólnie polecam datezone, spodobało mi się, bo jest tak wieeelu facetów otwartych – takich co to na co dzień są pewnie hetero, ale na profilu chętnie szukają też facetów (baa, znalazłem takich nawet z mojego miasteczka). Wcześniej nie zdawałem sobie sprawy, że jest na świecie (nawet w Polsce) aż tylu takich mężczyzn. W sensie takich zwyczajnych, otwartych na seksualność po prostu, różną. A może nie tyle nie zdawałem sobie sprawy (zdaję sobie, sam twierdziłem, że większość ludzi jest bi :P ale nie sądziłem że polscy mężczyźni będą aż tak odważni by się do tego przyznawać :) tam większość chyba facetów szuka po prostu seksu – wszystko jedno z kim :P ).

Ogólnie mówi się, że na seksie nie buduje się poczucia własnej wartości, bo… właściwie nie wiem dlaczego, bo to kruchy fundament? Cóż, nie zgadzam się z tym – to zależy od osoby. Ja jestem taką osobą, której wystarczy, że raz przekona się, że coś jest możliwe. A teraz już się przekonałem. Teraz wiem, że jeśli chcę, mogę znaleźć sobie chętnego na seks faceta mimo moich wad. I to mi wystarczy. Bo już mi chyba przeszło :D wreszcie, po latach, mam tak niskie libido jak chyba jeszcze nigdy od czasu rozpoczęcia HRT – to bardzo praktyczne podsumował niedawno mój znajomy z grupy wsparcia TS :D i ma rację, mogę się zająć innymi rzeczami. A nawet jak mam ochotę, to filmik, pięć minut i spokój ;) Seks jest naprawdę… przereklamowany :D Ale nie zawsze tak myślałem, na początku miałem ochotę i chciałem częściej. Może z czasem jednak się nasyciłem? Może przestało mi wystarczać spotykanie się z kimś, kto mi się w ogóle nie podoba? pewnie faktycznie z M. to by było inaczej :P W każdym razie nie żałuję niczego i cieszę się, że wszystko potoczyło się, tak jak się potoczyło :) S. to chyba powiem oficjalnie – że przerwa, bo mi się po prostu nie chce (póki co powstrzymuje mnie to, że czasem mi się jednak chce :D ).
W ogóle mi się wielu rzeczy ostatnio nie chce i w końcu wychodzi na to, że spędzam swój czas dokładnie tak samo jak przedtem, jak przed terapią psychologiczną. Wygląda jakby nic się nie zmieniło, ale ja się zmieniłem. Teraz już wiem, sprawdziłem to wiem, że ja po prostu tak lubię spędzać swój czas – nawet jeśli to oznacza parę godzin durnych filmików na YT. Zniknęła jakaś taka presja, że chcę, a nie mogę. Bo mogę ale nie chcę :D Jestem dużo bardziej świadomy. I pewny siebie. Tak, bo dziś nie poczułbym się głupio gdyby mnie ktoś zagadał o związki czy seks. Nie czuję się gorszy od innych, bo też już mam swoje doświadczenia :) A jeśli spędzam swój czas w domu, przed komputerem, to nie mam wyrzutów sumienia. Nie mam, bo wcześniej pytam się jakie są moje potrzeby, i kurcze najczęściej są właśnie takie :D
Nie mówię, że już nigdy, mam jeszcze kilka fantazji, które zamierzam spełnić ;) ale to… kiedyś, może :D

„A jak ja mam to przeskoczyć, nie wiem.” – teraz już wiem – po prostu skoczyć, jakkolwiek banalnie to brzmi :) I wynik jest rzeczywiście pozytywny, dokładnie tak jak o tym pisałem :)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Jeśli coś przynosi nam radość, sprawia, że czujemy się lepiej, pewniej – trzeba to robić. Życie jest za krótkie, żeby sobie odmawiać przyjemności. Nie ma co, z góry zakładać, że się nie uda. Przypomniała mi się dyskusja w grupie na FB i pytanie skierowane do gejów i les: „Czy wyobrażasz sobie związek z osobą trans?” Odpowiedzi było mnóstwo, ale mnie w pamięci utkwiła jedna – ktoś określający się jako 100% gej napisał: „A ja bym chciał mieć chłopaka trans k/m”. Jak widać, wszystko jest możliwe :D

    • Zgadzam się :)
      No i jest możliwe, też się na takiego natknąłem, miałem nawet też napisać o tym w tej notce ale chyba już o tym pisałem… a może nie? W każdym razie na moim profilu na PlanetRomeo miałem gościa, zajrzałem na jego profil a tam napisał, że lubi facetów k/m. Zaintrygował mnie (chociaż to facet pod sześćdziesiątkę, więc tak tylko), więc zapytałem go co mu się w k/m podoba. Sympatycznie odpisał, że jego były facet był k/m (po metoidioplastyce) i jemu się podoba nasze owłosienie, libido, a poza tym lubi małe penisy ogólnie (i blizny też napisał, że mu się podobają, co mi już trochę dziwnie zabrzmiało, ale ogólnie tak grzecznie i sympatycznie pisał, że zrobił na mnie dobre wrażenie :) ).

  • Dlaczego masz się wstydzić seksualności i ukrywać notki? Nie jesteśmy od tego by Ciebie oceniać. Ja, chociaż uważam że jakikolwiek seks dla rozrywki jest hańbą dla człowieka, uważam też że dobrze jest po prostu szukać szczęścia, nawet jeżeli nie spodoba się to takim zakonnicom jak ja.
    Cieszę się, że doświadczenia zmieniły Cię na plus :)

    • Fajnie, że masz takie zdanie :) znaczy tą drugą część, bo w pierwszej się nie zgadzamy ;) ale to też jest dużo warte – że można się nie zgadzać ale szanować swoje zdanie :)