Epiteza („proteza” penisa)

Tą notkę miałem ochotę napisać od razu… ale nie napisałem i teraz pewnie pozapominam… No nic, opiszę co pamiętam.
Jakiś miesiąc temu mieliśmy nadzwyczajne spotkanie grupy wsparcia ;) nadzwyczajne, bo w sobotę wczesnym popołudniem, bo mianowicie przyjechała babka, która wykonuje epitezy. Fajnie, że znów nas odwiedziła, bo półtora roku temu jak przyjechała na grupę pierwszy raz, to mnie się nie udało być… A i tym razem lewo (bo pracowałem ale udało mi się zwolnić trochę wcześniej), a więc skoro byłem, opiszę co pamiętam.

W ogóle dlaczego „epiteza” a nie „proteza” penisa? Bo (jak to ona tłumaczyła) – protezą jest to co się znajduje w środku (np. proteza zębów – w ustach), a to co na zewnątrz to epiteza (ucha, oka, sutków, penisa…). Najpierw opowiedziała ogólnie, potem o epitezach penisa, a potem mogliśmy pomacać :D To było nawet śmieszne, bo przywiozła kilka modeli, leżały sobie na stole, a tu nagle do pokoju wchodzi jakaś babka w chuście (tego dnia w tym samym budynku i nawet na tym samym piętrze chyba, był jakiś test językowy i różni imigranci się tam kręcili), szybko się zorientowała że to nie tu chciała wejść ale jak zdążyła zerknąć na stół, to musiał być niezły widok :D stół, wokół niego skupieni ludzie, a na nim z dziesięć sztucznych penisów różnych wielkości itp. :D
No ale do rzeczy – epitetyczka (w ogóle to jej strona epitrans.de i ją samą też można zobaczyć na jednej podstronie, nawiasem mówiąc bardzo sympatyczna babka, tak jak koleżanka, bardzo otwarta i na luzie, z dużym zrozumieniem dla naszych problemów) mówiła, że istnieje możliwość wykonania albo epitezy służącej do oddawania moczu i wypełnienia spodni albo takiej do seksu (i wypełnienia spodni). Na pytanie dlaczego nie da się zrobić jednej i do sikania i seksu, i wypełnienia odpowiedział rzeczowo, że kiedyś próbowała takie robić i wie, że niektórzy takie robią (FreeToM) ale to nie zdaje egzaminu, bo jeśli ma być do sikania, to musi mieć odpowiednio dużą przestrzeń na mocz (żeby cały wyciekł, a nie zalegała choćby odrobina), co jednocześnie sprawi, że nie będzie dość sztywny do seksu… (nadal nie byłem przekonany – pomyślałem, że można by coś zrobić żeby dziura była dość duża, a do seksu po prostu jakieś usztywnienie wkładałoby się w nią… – no tak ale wtedy trzeba by epitezę i tak odkleić, więc już równie dobrze można jednak wymienić). A jakby kogoś ciekawiło jak to jest możliwe, że ten drugi nadaje się do seksu, a jednocześnie można nosić jak zwykłego pakera – materiał z którego jest wykonany jest na tyle miękki, że da się ułożyć, a jednocześnie na tyle twardy, że zdolny do penetracji (to jest też trochę inna, hmm… siłą nacisku ;) albo kierunek – wtedy się „sprasowuje” ten silikon i staje się wystarczająco twardy), no ogólnie mogliśmy pomacać i ponaciskać :P Są oczywiście różne rozmiary, tzn. ona współpracuje z pacjentem – można wybrać sobie wszystko: kolor, wygląd żył itp. wykończenia, jądra (mogą być równe, lub różnej wielkości itp.), długość napletka (kolejny moim zdaniem punkt powodujący, że paker „wszystko w jednym” to tak niezbyt – no bo sorry, ale kto w naszym obszarze geograficznym jest obrzezany? no właśnie… więc takiego wyciągać do sikania, to tak trochę bardzo niewiarygodnie), a także miękkość (ci panowie, którzy są homoseksualni mogą wybrać trochę twardsze – tą odpowiednią do seksu analnego twardość też podobno wypracowała przy współpracy z takimi k/m, którzy wolą chłopców :P /tu mi się od razu nasunęło → to znaczy że trochę ich było i jeszcze byli aktywni, no nieźle…/).
Epitezę przykleja się do ciała specjalnym klejem nietoksycznym i takim, który można stosować stale – nie podrażnia ani nic (nie może podrażniać, epitezy stosuje się często na twarzy i też używa się tego kleju, więc musi być zupełnie nieszkodliwy), ale – i tu niezła ciekawostka – są już w produkcji także takie na magnes… że po prostu wszczepia się w ciało magnesy, drugie są w epitezie i wtedy wystarczy tylko przyłożyć… to dopiero bajer :P (i wtedy to dopiero szybko można wymieniać między epitezą do oddawania moczu, a tą do seksu…).
Co ja w ogóle robiłem na tym spotkaniu, skoro jestem po III? Ano można oczywiście zrobić sobie taką po metoidioplastyce (nawiasem mówiąc po falloplastyce jeśli ktoś nie zdecydował się na protezę, to też można wykonać taką usztywniającą nakładkę do seksu) bo i tak (zawsze) wszystko jest robione na miarę (i to kolejna przewaga nad FreeToMem). No nie powiem, bajery, nawet się napaliłem… ale potem mi przeszło, bo tak jakoś nie wiem… w sumie nie po to robiłem operację żeby mimo to jeszcze coś sztucznego w spodniach nosić :P (mimo, że oddawanie moczu byłoby z pewnością łatwiejsze), nie wiem, ale może taka do seksu by się mogła kiedyś przydać ;) (a póki co planuję trochę popracować nad moim starym pakerem – jeszcze go mam, a to taka rzecz, której i tak nie odsprzedam, to myślałem żeby przerobić go na takiego do oddawania moczu – mam pewne pomysły, mogę się pobawić skoro i tak od lat nie używam, może zacznę na jakieś wyjazdy jak mi się uda coś fajnego zrobić, a jak nie to najwyżej wyrzucę).
Co do kosztu… to mnie interesowało, bo zastanawiałem się czy to nie mogłaby być tańsza alternatywa np. dla Polaków, którzy nie decydują się (bo np. nie mają tyle kasy) na operację… ale chyba nie :P Jedna taka epiteza kosztuje 3-4 tyś €… (to ja już bym wolał za tyle zrobić meto na Białorusi), a tutaj może być refundowana – jedna, ale babka mówiła że ostatnio co raz więcej pisze podań do kas chorych od razu o dwie i też się udaje taką refundację dostać. Trochę niejasności było co do tego, że chodzi taka plotka, że jak ktoś wystąpi o refundację epitezy, to nie dostanie (już wcale nigdy) refundacji na III operację, ale ona wyjaśniła, że nic podobnego – że generalnie na taką epitezę przysługuje refundacja co dwa lata! (bo może się zużyć i po prostu trzeba nową), więc albo na nową epitezę albo na operację można w dalszym ciągu dostać refundację (teraz mój polski umysł wyliczył sobie ile może kosztować kasę chorych taki jeden trans pacjent :P ale tu jakoś nikt w takich kategoriach nie myśli tylko wszyscy przyjmują zupełnie naturalnie, że im się należy – i słusznie!) Tu znowu było trochę zabawnie jak opowiadała jak wygląda ta korespondencja z kasą chorych… jak odpisują z kas chorych czasem: „Życzył pan sobie…” (to prawda, „Wunsch” to takie standardowe sformułowanie w odpowiedziach kasy chorych), a ona na to: „Życzył sobie? Też coś! ‚Życzę sobie mieć genitalia?’ – to nie jest życzenie, tylko konieczność!” :D Takie zabawne to było ale taka prawda.
Co tam jeszcze mogę powiedzieć? Dla tych bez operacji odlew na miarę sprawia, że ma się większą przyjemność w czasie seksu (nawiasem mówiąc ciekawe jak się to osiąga u tych po meto – ja nie wiem, ten odlew to by musiał być zrobiony chyba w stanie erekcji, bo jednak noo… jednak to jest różnica :P ale nic, zapytam jak się kiedyś zdecyduję na prywatne konsultacje ;) ). Ach, i jeszcze – zaprojektowała też bieliznę w której można nosić pakera wygodnie (w kieszonce z przodu, ma podwójny materiał) i… poprosiła mnie o prezentację :D (nie wiem czemu w sumie chciała żebym właśnie ja, bo jestem po meto przymierzył), potem chłopaki mówili że im się szkoda mnie zrobiło (no wiecie, wyjście na środek itp. :D ) ale jak dla mnie to właśnie fajnie, że ja mogłem sobie przymierzyć, bo tam gacie jak gacie, ale takiego pakera i jakby to było :P (oczywiście nie w samej bieliźnie tam na środku stałem, tylko normalnie w spodniach :D o prezentację chodziło wyciągania pakera z tej bielizny tak jakby do oddawania moczu).

Wkrótce może przyjdzie na grupę logopeda, też bardzo chciałbym na tym spotkaniu być…

P.S. – A w sumie mogę przecież dodać skany ulotki (pomijając fakt, że nie umiem skanować moim nowym skanerem, sorry za jakość…)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.