Religia

Nieodłączna w moim życiu… może szukam odpowiedzi dlaczego jestem takim człowiekiem…
Tak wogóle to interesuję się różnymi religiami. I nie mogę powiedzieć, że wyznaję w 100% „jedyną słuszną” (czyli katolicką), bo myślę, że w każdej religii jest cząstka prawdy, ludzie tylko inaczej Boga nazywają i inaczej go czczą, ale to przecież nie czyni z nich gorszych. A takim moim mniejszym marzeniem jest też móc poznać inne religie i pomodlić się do „innych” Bogów. Co za tym idzie satanizmem też się na swój sposób interesuję, ludzie chyba myślą, że sataniści składają ofiary z ludzi i demolują groby, a to zupełnie nie tak (oczywiście mówię o prawdziwych satanistach), nie rozumiem unikania tego tematu przez różnych wierzących, przecież jak ktoś wierzy w Boga i wejdzie na stronę o sataniźmie, to jego wiara niczym nie zostanie zachwiana jeśli na prawdę wierzy, no a jeśli się tego boi, to chyba coś jest nie tak z jego wiarą. Ale odbijam od tematu, wrócę do religii. Dlaczego o tym piszę?
Bo religia powinna łączyć ludzi, a nie dzielić…
Szkoda, że tak nie jest.
Szkoda, że ci najbardziej wierzący nie wiedzą czasem jak bardzo mogą zranić kogoś, mówiąc różne rzeczy…
Albo jak słyszę:
A: „No ja nie mam nic do wyznawców innych religii, oczywiście że są takimi samymi ludźmi”
B: „To możesz związać się z kimś, kto wyznaje inną religię?”
A: „No nie, bo nie mogę wziąć z nim ślubu takiego jaki powinno sie brać”
No to ja tu czegoś nie rozumiem… niby są tacy sami, a są już z czegoś wykluczani.
Ale najbardziej chodzi mi o poglądy osób głęboko wierzących… nawet nie chce mi sie przytaczać niektórych tutaj, bo to aż… no nie wiem… No bo czy to moja wina, że nie czuję się kobietą? Czy to wina homoseksualisty, że kocha swoją płeć? Nie wydaje mi się… A takie różne poglądy nic dobrego nie przynoszą… Bo czy my mamy być potępieni z takiego powodu?
A co religia mówi na temat transseksualizmu? Właściwie to nie wiem. A co księża o tym myślą? Hm… ciekawe. Chciałbym o tym pogadać z księdzem… na prawdę bym chciał, chciałbym wiedzieć co ksiądz myśli, co by mi powiedział… chętnie bym porozmawiał, ale nie mam takiej możliwości… ksiądz na pewno za bardzo by mi nie pomógł, ale chciałbym pogadać… Ale też nigdy nie wiadomo na jakiego księdza się trafi…
Nie wierzę, że cokolwiek dzieje się przypadkowo…
Myślę, że wszystko ma swój cel…
I najbardziej chciałbym porozmawiać z Bogiem…
Zapytać go dlaczego ja jestem takim człowiekiem…
Nie jestem bohaterem by to udźwignąć…
…nie jestem też dobrym męczennikiem…
…i wcale nie chcę być…
Nie wiem czy potrafię…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.