Tak to jest

No to zdania na temat 'końca świata' są podzielone. Cieszy mnie, że jednak ktoś się z tego życia cieszy, bo już miałem pisać patycję do Boga z prośbą o jakąś katastrofę kosmiczną ;)
Moje podejście do sprawy się nie zmianiło.
1. Wkurza mnie już gadanie o maturze… i tej tegorocznej i tej mojej za rok. Im więcej wszyscy dookoła się przejmują, tym ja mniej. Nie jestem z tych co to się martwią, to jasne, stres będzie, ale gdzieś godzinę przed maturą nie wcześniej :) już ja siebie znam. Natomiast coś zupełnie innego mnie martwi – w co ja się ubiorę? Dla mniektórych to może nic takiego, ale dla mnie problem ogromny! Studniówka mi wisi – itak nie idę, ale matura… Na wstępie mam minusa w oczach egzaminatorów za strój – to na bank! Bo spodnie, a spodnie to też różnica – ja babskich nie włożę! Jeśli już coż z maturą, to właśnie to mi spędza sen z powiek, że jak zwykle będę wyglądać jak 'niewiadomoco'. Sama matura mi tak na prawdę trochę wisi… I koniec tego tematu!
2. Bo tak w sumie, to znalazłem sobie ostatnio wymarzoną szkołę… TADAM! oto i ona: wsosp „stopień podporucznika Wojska Polskiego” – eh… tytuły mi sie marzą ;) ta też mogłaby być: prz eh… Jest tylko jeden malutki problemik… te szkoły są na drugim końcu Polski!!! (I nie chcę nigdy więcej słyszeć, że nie mam pecha!). Z wszystkim innym bym sobie poradził! Ja bym poszedł do tej szkoły (tej pierwszej najlepiej), nawet zaliczył bym test sprawności fizycznej, bo bym się postarał i choćby od dziś zacząłbym ćwiczyć do upadłego! Jeśli tylko siłę i sprawność można wyćwiczyć zrobiłbym to! Angielski w stopniu podstawowym też bym zaliczył! Wszystko bym zrobił… Na dzień dzisiejszy jednak choć nie znalazłem podobnych szkół bliżej, postanawiam, że albo pójdę do szkoły na coś z lotnictwem, albo nigdzie!
3. Postanowiłem jednak zacząć ćwiczyć… to nic, że nie będę wykonywał wymarzonych zawodów – nie oznacza to, że mam być słaby! Zawsze chciałem mieć widoczne mięśnie ;) no i wogóle… Już widzę postępy – jeszcze niedawno nie mogłem się podnieść, a teraz się nawet utrzymam i zrobię do 2 pompek ;) Zakwasy (szczególnie pierwszego dnia) były nie do zniesienia, ale już jest lepiej :) Będę ćwiczyć! Szkoda tylko, że w tej cholernej dziurze nie ma siłowni…
4. Jak mnie wkurza kiedy do szkoły przychodzi psycholog tylko po to, żeby po raz 10 opowiedzieć o alkoholu, papierosach i narkotykach! Mam już tego powyżej uszu… czy młodzież ma tylko problemy z ćpaniem, chlaniem i jaraniem? Nie mógłby taki psycholog też na inne tematy porozmawiać… są dużo gorsze (moim zdaniem) problemy niż alkohol czy papierosy… A potem się dziwią, że młodzież popełnia samobójstwa… przez fajki się raczej nikt nie zabija, ale co tam, przecież kogo to obchodzi…
5. Postanowiłem że cośtam powiem koleżance o sobie! A właściwie nie powiem tylko napiszę (bo często sobie o poważnych sprawach piszemy coś jakby listy). Może to nie najlepszy pomysł ale tak zrobię! A dlaczego? Bo wydaje mi się, że ona ostatnio jakoś tak inaczej się zachowuje… hmm… no nic, nic już nie mówię, nie chcę zapeszać. A w każdym razie, to co mi zależy? Napiszę! Ale to itak jeszcze nie tak szybko.
Uh… ale się napisałem :) czyżby mała rewolucja w życiu?

Ściągnąłem sobie „Kociaka”… i cholera napisów NIGDZIE w ŻADNYM języku nie ma… zaczynam żałować, że nie mam w szkole francuskiego… cóż, obejrzę więc ten film w dosłownym znaczeniu słowa „oglądać” :) będą go tylko oglądać (nie rozumiejąc nic).

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.