Kara?

Często myślę, że może to kim jestem, to jakaś kara… (tak, wiem, to się poprostu zdarza… ale jednak próbuję to jakoś wyjaśnić).
Wolałbym żeby była jakaś przyczyna… łatwiej byłoby mi się z tym pogodzić.
To jak pobyt w więzieniu. Każdy ma prawo wiedzieć za co siedzi – słusznie czy nie słusznie, ale ma prawo wiedzieć chociaż za co! Bo o wiele gorzej jest znosić karę gdy się w dodatku nie wie za co… Nie wyobrażam sobie żeby jakiś więzień miał odsiadywać dożywocie i nawet nie wiedział za co… ja muszę… Zwariować można w takiej sytuacji.
Nie mam nic przeciwko karom, jestem za. Jeśli w poprzednim wcieleniu kogoś zabiłem czy tyż może byłem np. jakimś zbrodniarzem wojennym, to jestem jak najbardziej za! Należy mi się kara! Tylko, że ja tego nie wiem! A jeśli nie wiem, to uważam, że jest to kara niesprawiedliwa! A może właśnie o to chodzi? To jest dopiero kara… ‚odsiadywać’ ją i nawet nie wiedzieć za co… i czy za coś… strzał w dziesiątkę! Taka kara byłaby super! Może o to właśnie chodzi? Może cierpimy za grzechy poprzedniego wcielenia i nie wiemy za co, a ta niewiedza tylko potęguje nasze cierpienie. To nawet miałoby sens. Jestem za.
Ale jeśli cierpię tak po prostu, to NIE ROZUMIEM dlaczego…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.