Bałagan…

Straszny mam bałagan w pokoju… Wokoło komputera to prawie nie mam gdzie szklanki postawić, na szfce obok leżą sobie też różne rzeczy, na innej szafce gazeta z programem sprzed 2 tygodni, otwieram szufladę i co widzę? paczkę po chipsach… eh… bałaganiarstwo to chyba jedna z moich największych wad… a w dodatku przydało by się tu kurz powycierać… Z resztą w życiu moim też panuje bałagan, więc czemu się dziwić…
Jeszcze tak odnośnie poprzedniej notki… no dziwnie się czułem po tym filmie… po prostu jak jeszcze nigdy po żadnym filmie… a co do komentarza Adama… no właśnie… Dlatego dziwnie się czuję gdy ktoś czasem weźmie mnie za chłopaka (niby fajnie, a jednak…) i nie lubię słyszeć za sobą: „To chłopak czy dziewczyna?” …
No jeśli już tak mówię o oglądaniu (filmów i nie tylko), to tak: dziś oglądałam zawzięcie Vivę (Vivę Plus właściwie, niemiecką), bo chciałem wreszcie zobaczyć teledysk do „Ohne dich” Rammstein. I zobaczyłem! :) Till umiera w nim na końcu, więc mi się nie podoba ;) tzn. wiem, że to tak ‚artystycznie’ ale kto lubi filmy/książki/seriale itp. gdzie ulubiony bohater ginie? Ja nie lubię, niby to tylko film, ale nie zmienię zdania ;)
Później oglądałem na MTV (niemieckim, tylko takie mam) taki fajny program, że dziewczyna (dość gruba) chciała zostać ratowniczką i udało jej się! I tak sobie pomyślałem… jakby mnie ktoś codziennie pilnował, dopingował i ćwiczył ze mną, to pewnie też by mi szło coraz lepiej, ale sam to się nigdy nie zmobilizuję :/ Chciałbym iść do takiego programu! :)
A jeszcze później był „I want a famous face” to też sobie oglądnąłem (bo przyznam szczerze, nigdy tego wcześniej nie oglądałem). Facet chciał wyglądać jak Elvis (szczegół, że wcześniej był ładniejszy ;) bo dla mnie Elvis to ładny nie był). No i tak sobie myślę… Wielu ludzi ma coś przeciwko operacjom zmiany płci, a operacje plastyczne przyjmuje jako normalne… moim zdaniem to nie jest w porządku, bo nam jest ciężej niż komuś, komu się co najwyżej swój wygląd nie podoba… Ale sporo osób także operacje plastyczne uważa za złe. Że niby złe jest poprawianie natury… ale dlaczego by tego nie robić? Jeśli przeszkadza komuś np. kształt nosa i jego zmiana miałaby przyczynić się do szczęścia danej osoby, to tylko się cieszyć! A co do tego programu to sam bym się chętnie upodobnił do jakiegoś sławnego przystojnego faceta :)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.