Co nowego tutaj i ogólnie przyzwyczajanie się do bycia tutaj…

A tak… wyjazd się udał. Bardzo :) Tylko teraz już gorzej. Tam nie było jakoś czasu na myślenie. A może chęci, a może sam nie wiem… W każdym razie bardzo się z tego cieszę, bo przez ten miesiąc byłem „wolny”. Nie myślałem o sobie, nie użalałem się nad sobą. Było mi dobrze. Może dlatego, że tam ludzie są tak różnorodni, że łatwiej wmieszać się w tłum i być zwyczajnym człowiekiem…
A tutaj przyjechałem i znowu czuję ciężar ts… Poczytałem blogi i się głównie tym zdołowałem… ostatnio niezbyt optymistyczne notki ‚bliscy’ pisali… świat ts… chyba zaczynam rozumieć dlaczego ludzie „po wszystkim” chcą się od tego odciąć… bo to jest za bardzo dołujące… Ale ja jestem zbyt ciekaw takich rzeczy, nie potrafiłbym się odciąć.
Zaległości „internetowe” nadrobiłem (cieszy mnie bardzo, że tak szybko). Jeszcze muszę tylko wrzucić opisy snów i książek w odpowiednie miejsca. A sny miewałem dziwne… raz mi się śniła dziewczyna, o której ostrzegł mnie ktoś: „Ona mówi milczeniem” co to miało znaczyć? (tak jak kiedyś mi się śniło jak ktoś mówił: „Boję się nadziei!”, a ja usiłowałem przekonać ją, że nadzieja to coś wspaniałego, najważniejszego… dziwne miewam sny), śniło mi się też, że mam żonę… taka jaką sobie wymarzyłem i było nam razem tak dobrze… no i jeszcze jeden sen… powiedziałem w nim mamie, że jestem ts i nie było fajnie… no nieważne…
Tu się trochę pozmieniało. Ruch w mieście zmienili – masakra! Już mi się odechciało pojeździć sobie samochodem po moim miasteczku :/ Z jedno kierunkowej zrobili dwu i coś nie chce mi się wierzyć, że bym się tam autem zmieścił ;) A właśnie… bo odebrałem prawko (jeszcze przed wyjazdem) i jechałem już trochę. Tak sobie mi poszło, nie jestem zadowolony z siebie :P
A wczoraj w sklepie widziałem małą dziewczynkę, która domagała się zabawki: samochodu ciężarowego… wiem, że jestem przewrażliwiony na takie rzeczy do granic możliwości, ale mam nadzieję, że ona tylko te samochody po prostu lubi ;) i nie jest ts… Jednak optymizmem napawa fakt, że matka jej tego TIRa kupiła bez żadnych „Dziewczynki nie bawią się samochodami”, cóż może czasy się zmieniają na lepsze wreszcie.
Nic mi się nie chce. Mam doła też z powodu tego, że jestem tu, a nie TAM i minie trochę czasu aż się przyzwyczaję.
Zdjęcia wreszcie mam na kompie. ponad 150 zdjęć! nieźle… [z samej tylko „imprezy2” 50 zdjęć! no bo ja nic innego nie robiłem praktycznie na niej tylko fotografowałem i kamerowałem ;) ] już mi telefon siadał ;) tzn. pamięci miał 40% jeszcze, ale jakoś wolno chodził.
Może pare zdjęć:
przystanek po drodze do sklepu
oj, chodziło się na szaberek ;)
pan policjant był całkiem przystojny :>
jeszcze pare lat i wsiądę ;)
koło
i z koła
a to chyba masochiści muszą być ;)
że o tych nie wspomnę…
i jeszcze jedni…
kiedy ja będę mieć taki domek? …tam…
Widea są lepsze, ale może ktoś zna program (nie wyświetlający na środku widea napisu o wykupieniu go :[ ), którym da się przerobić z mp4 na jakiś normalny format?
Znalazłem tam:

Oryginalna pięciolistna koniczynka :) chyba powinienem mieć wielkie szczęście ;)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.