i kolejna porcja linków :]

Żeby nie było, że jest tak źle, to pojawił się też taki oto artykuł: Pozwoliliśmy córce zostać synem :)

Aaaale żeby jednocześnie nie było, że jest tak dobrze, to: Sztuczny penis nie czyni mężczyzny, a eunuch nie jest kobietą
„propagatorzy transseksualizmu” – buhaha, to mnie najbardziej rozwaliło :D

„Już tylko ten, bardzo pobieżny i pozbawiony szczegółów opis „operacji zmiany płci” nie pozostawia najmniejszych wątpliwości, że z realną zmianą płci ma to niewiele wspólnego.”
:))) ciekawe czym dla autora byłaby „realna zmiana płci”, bardzo mnie to ciekawi :D Idąc tym tokiem rozumowania, to w zasadzie żadna operacja człowieka nie leczy.

„Skonstruowane w ramach zabiegów „narządy” z wyglądu przypominają wprawdzie narządy drugiej płci, ale w rzeczywistości są tylko nędznymi ich atrapami, z których nie da się normalnie korzystać (i żeby nie było wątpliwości mowa nie tylko seksie, ale nawet o zwykłym oddawaniu moczu). Operacja zmiany płci jest zatem, w istocie, poważnym okaleczeniem pacjenta, jego wykastrowaniem (w przypadku mężczyzny) i zastąpieniem zdrowych narządów czymś, co nie działa. I właśnie to jest podstawowym zarzut etyczny wobec całej procedury zmiany płci.”
no patrzcie państwo, ten pan wie lepiej co działa, a co nie działa :D No ale jeśli to jest podstawowy zarzut, to… nie ma żadnego zarzutu :D

„Istotą zaburzeń tożsamości płciowej są bowiem najgłębsze zranienia osobowościowe, do których dochodzi w dzieciństwie. Lekiem na nie jest głęboka psychoterapia, która umożliwia pogodzenie się z samym sobą, z własną tożsamością.”
a to bardzo ciekawe stwierdzenie, jak opracuje taką psychoterapię to będzie mistrzem :D Ale tak poważnie… jak mnie wkurza jak ludzie uważają się za wszechwiedzących, a (najwyraźniej) pojęcia o temacie nie mają żadnego.

I jeszcze jeden z Frondy:
Konfabulacja podniesiona do rangi ideologii?

„Stąd takie, absurdy, jak radosna akceptacja :”odkrywanego” przez kilkuletnie dzieci transseksualizmu, które to zjawisko ostatnio przybiera na sile.”
gdzie tam jest mowa o jakiejś radości to nie wiem.

„Załóżmy tu jednak na chwilę, iż to wszystko prawda i że 4-letnie dziecko może świadomie ustalać i wybierać swoją tożsamość. Takie stanowisko rodzi jednak pewne konsekwencje. Jeśli np. któreś dziecko w podobnym (a szczególnie starszym wieku) będzie upierało się np. iż jest Supermanem i za pomocą obrazków wskazywało, iż nie jest dziecięciem, a panem w mało gustownym kombinezonie z literką „S” na piersi, troskliwi i nowocześni rodzice powinni czym prędzej ubrać go w takowy uniform z czerwoną pelerynką, następnie otworzyć mu okno albo drzwi od balkonu, i zachęcając je gestem, rzucić na pożegnanie: „Go Clark! Go! And good luck!” ewentualnie: May the Force be with you! (Oj! Przepraszam, to już nie ta tożsamość i nie ten uniform…).”
HAHAHAHA :DDD trzeba częściej czytać Frondę, nie wiedziałem, że tam się można aż tak ubawić! Czy muszę to komentować? Czy sam ten tekst dostatecznie świadczy o tym, że chyba autorowi bliżej do zakładu psychiatrycznemu niż komukolwiek innemu.

„Jeśli zaś nawet tak się dzieje, to czy jednak powinnością rodzica (i psychologa) jest natychmiastowo zezwolić dziecku na jej zmianę, zamiast podjąć stosowną terapię, która pozwoli przywrócić zachwianą równowagę?”
a najbardziej to lubię jak ktoś pisze o „stosownej” terapii… i nie podaje jaka to jest ta stosowna terapia :D Może dlatego, że nie ma takiej? ;) Ale jak wyżej – zero pojęcia o temacie. Ja bym się wstydził pisać takie rzeczy.

Ale jak to skomentowała pewna emka:
„Kiedyś oczkiem w głowie Terlikowskiego na jego poświęconym(?) portalu byli homoseksualiści i codziennie było przynajmniej ze 2-3 newsy. Teraz widzę, że od czasów ścinki z Anką Terlik przerzucił się na nowego wroga i proszę, dziś już dwa newsy o transseksualistach.”
:D

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.